Ważę ponad 100 kg. Od jakiego wyniku naprawdę zaczyna się duża zmiana?
Jeżeli ważysz 75 kg i chcesz schudnąć 8 kg, cel wydaje się stosunkowo bliski.
Ale jeżeli waga pokazuje 120, 140 albo 160 kg, perspektywa wygląda zupełnie inaczej.
Patrzysz na kalkulator BMI. Patrzysz na tabelę prawidłowej masy. Wpisujesz swój wzrost i nagle okazuje się, że do liczby uznawanej za „prawidłową” brakuje nie 10 czy 15 kg, ale 40, 50, czasami jeszcze więcej.
I wtedy łatwo pomyśleć:
„Po co mam się cieszyć z pierwszych 5 kg, skoro przede mną zostało jeszcze 50?”
To jeden z największych błędów w myśleniu o leczeniu dużej otyłości.
Bo organizm nie czeka z korzyściami do momentu, kiedy na wadze pojawi się idealna liczba.
Duża zmiana nie musi zaczynać się przy wadze docelowej.
Może zacząć się znacznie wcześniej.
Najpierw przestań patrzeć wyłącznie na to, ile zostało
Załóżmy, że ktoś zaczyna przy masie 150 kg.
Jego wymarzonym celem jest 90 kg.
Różnica?
60 kg.
To ogromna liczba.
Po miesiącach redukcji waga pokazuje 140 kg.
Człowiek może spojrzeć na wynik na dwa sposoby.
Pierwszy:
„Nadal mam 50 kg do zrzucenia.”
Drugi:
„Straciłem już 10 kg.”
Oba zdania są prawdziwe.
Ale psychologicznie opisują zupełnie inną sytuację.
Pierwsze koncentruje się wyłącznie na tym, czego jeszcze nie osiągnięto.
Drugie zauważa realną zmianę, która już nastąpiła.
Przy bardzo dużej masie początkowej umiejętność zauważania kolejnych etapów ma ogromne znaczenie.
Czy 5% masy ciała to w ogóle dużo?
Pięć procent brzmi mało.
Gdyby ktoś powiedział:
„Schudłem 5%”,
nie brzmi to tak spektakularnie jak:
„Schudłem 30 kg.”
Ale spójrzmy na liczby.
Przy 100 kg — 5% to 5 kg.
Przy 120 kg — 6 kg.
Przy 140 kg — 7 kg.
Przy 160 kg — 8 kg.
To nie jest jeszcze gigantyczna transformacja sylwetki.
Ale nie jest też „niczym”.
W leczeniu otyłości już umiarkowana procentowa redukcja masy może mieć znaczenie zdrowotne, a wraz z dalszym spadkiem mogą pojawiać się kolejne korzyści.
Nie trzeba więc czekać do momentu utraty połowy nadmiernej masy, żeby uznać, że proces zaczyna mieć sens.
10% zaczyna wyglądać zupełnie inaczej
Przy masie 100 kg jest to 10 kg.
Przy 120 kg — 12 kg.
Przy 140 kg — 14 kg.
Przy 160 kg — 16 kg.
Jeżeli ktoś rozpoczynał przy 160 kg i dochodzi do 144 kg, nadal może być osobą z dużą otyłością.
Ale powiedzenie:
„Nadal ważę 144 kg, więc właściwie nic się nie zmieniło”
jest po prostu nieprawdziwe.
Zmieniło się 16 kg.
Zmieniło się 10% całkowitej początkowej masy ciała.
A to może oznaczać różnicę, którą zaczynają pokazywać ubrania, obwody i codzienne funkcjonowanie.
Kiedy więc zaczyna się „duża zmiana”?
Nie istnieje jedna granica.
Nie ma magicznego momentu:
9,9% — mała zmiana.
10% — duża zmiana.
15% — ogromna zmiana.
Organizm nie działa według takich progów.
Ale procentowa redukcja pozwala zrozumieć skalę znacznie lepiej niż samo patrzenie na końcową wagę.
Wraz z przechodzeniem od kilku procent do kilkunastu czy ponad 20% początkowej masy mówimy o coraz większej zmianie całego organizmu.
I właśnie tutaj współczesna farmakoterapia otyłości stała się tak interesująca.
Kiedyś człowiek ważący 150 kg mógł marzyć przede wszystkim o „zejściu poniżej 100”
99,9 kg.
Dla wielu osób ta liczba ma ogromne znaczenie.
Nie dlatego, że z punktu widzenia biologii istnieje jakaś magiczna granica pomiędzy 100,1 a 99,9 kg.
Chodzi o psychologię.
Znika trzecia cyfra.
Po latach waga po raz pierwszy zaczyna się od dziewiątki.
To może być niezwykle motywujące.
Ale nie warto traktować tego jako momentu, od którego dopiero zaczyna się sukces.
Jeżeli ktoś wystartował ze 150 kg, zanim zobaczy 99,9 kg, musi przecież stracić ponad 50 kg.
Po drodze wydarzy się mnóstwo ważnych rzeczy.
140 kg.
130 kg.
120 kg.
110 kg.
Każdy z tych etapów oznacza realną zmianę.
Pierwsza duża zmiana czasami nie pojawia się w lustrze
Może pojawić się na schodach.
Nagle wejście na drugie piętro nie wymaga zatrzymania.
Może pojawić się podczas wiązania butów.
Przy wsiadaniu do samochodu.
Podczas spaceru.
W samolocie.
Przy wstawaniu z kanapy.
Podczas zabawy z dzieckiem.
To są rzeczy, których nie pokazuje zdjęcie „przed i po”.
A dla człowieka mogą być bardziej wartościowe niż kolejny centymetr mniej w pasie.
Każdy kilogram przy wysokiej masie oznacza również kilogram, którego nie trzeba cały dzień nosić
Spróbuj podnieść 10-kilogramowy ciężar.
A potem wyobraź sobie, że przez cały dzień chodzisz z nim przyczepionym do ciała.
Wstajesz z nim.
Wchodzisz po schodach.
Idziesz na zakupy.
Spacerujesz.
Wsiadasz do samochodu.
Jeżeli masa spada o 10 kg, nie oznacza to oczywiście prostego przełożenia wszystkich obciążeń biomechanicznych jeden do jednego.
Ale pozwala wyobrazić sobie skalę zmiany.
Dziesięć kilogramów może wyglądać niewystarczająco na tle celu wynoszącego 50 kg.
Dopóki nie spróbujesz podnieść 10 kg i przypomnisz sobie:
„Tyle już zniknęło.”
A co, jeśli ważę 140 kg i chcę ważyć 80?
To 60 kg różnicy.
Patrzenie codziennie na całe 60 kg może być demotywujące.
Dlatego znacznie bardziej praktyczne jest myślenie etapami.
Pierwszy cel może nie brzmieć:
140 → 80 kg.
Może brzmieć:
pierwsze 5%.
Potem:
10%.
Później:
15%.
I tak dalej.
Przy 140 kg:
5% oznacza 7 kg mniej,
10% — 14 kg,
15% — 21 kg,
20% — 28 kg,
25% — 35 kg.
Nagle ogromny cel zaczyna składać się z mniejszych etapów.
I właśnie przy 15–20% skala zaczyna robić naprawdę duże wrażenie
Weźmy osobę ważącą początkowo 140 kg.
15% mniej oznacza około 119 kg.
20% mniej oznacza około 112 kg.
25% mniej oznacza około 105 kg.
Nadal nie jest to 80 kg.
Ale spójrzmy na to z drugiej strony.
Przy 20% redukcji zniknęło 28 kg.
Przy 25% — 35 kg.
Trudno powiedzieć, że „nic się nie wydarzyło” tylko dlatego, że człowiek nie osiągnął jeszcze końcowego celu.
Tutaj dochodzimy do Retatrutide
Retatrutide jest badanym agonistą trzech receptorów: GIP, GLP-1 oraz receptora glukagonowego.
To właśnie skala redukcji masy obserwowana w badaniach sprawiła, że cząsteczka wzbudziła tak duże zainteresowanie.
W opublikowanym badaniu fazy 2 u osób z otyłością lub nadwagą bez cukrzycy przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy wynosiła około 17,5% po 24 tygodniach oraz 24,2% po 48 tygodniach.
To bardzo ważne liczby właśnie w kontekście osoby rozpoczynającej leczenie przy wysokiej masie.
Co oznaczałoby 24,2% przy masie 140 kg?
Wyłącznie matematycznie:
24,2% ze 140 kg to około 33,9 kg.
140 kg minus 33,9 kg daje około 106,1 kg.
Przy 150 kg:
24,2% odpowiada około 36,3 kg.
Przy 160 kg:
około 38,7 kg.
Trzeba bardzo mocno podkreślić, że są to jedynie matematyczne ilustracje średniego wyniku badania.
Nie są prognozą.
Nie oznaczają, że osoba ważąca 140 kg zastosuje Retatrutide i osiągnie 106,1 kg.
Odpowiedź na leczenie różni się pomiędzy ludźmi.
Ale takie przykłady pozwalają zrozumieć, dlaczego redukcje przekraczające 20% masy zaczynają być postrzegane zupełnie inaczej niż klasyczne „chcę zgubić kilka kilogramów”.
140 kg i 106 kg to nadal „ponad 100”. Ale czy naprawdę wygląda to jak brak sukcesu?
To świetny przykład pułapki związanej z liczbami.
Ktoś może powiedzieć:
„Nadal ważę ponad 100 kg.”
To prawda.
Ale jeśli wcześniej ważył 140 kg, to informacja jest kompletnie pozbawiona kontekstu.
Różnica wynosi prawie 34 kg.
Dlatego ocena sukcesu wyłącznie na podstawie tego, czy przekroczyliśmy określoną symboliczną granicę, może być bardzo myląca.
100 kg nie jest magiczną linią oddzielającą porażkę od sukcesu.
Tak samo jak BMI 24,9 nie jest jedynym momentem, w którym można powiedzieć:
„Leczenie przyniosło korzyść.”
Zdrowie nie czeka na idealne BMI
To bardzo ważne.
Człowiek może rozpocząć leczenie przy bardzo wysokiej masie i nadal pozostawać w zakresie otyłości po znaczącej redukcji.
Nie oznacza to, że wcześniejsza zmiana była bezwartościowa.
Zmniejszenie masy może wiązać się z poprawą różnych parametrów zdrowotnych, choć wielkość i zakres korzyści zależą od konkretnej osoby.
Dlatego celem leczenia nie zawsze musi być natychmiastowe osiągnięcie „idealnej” masy.
Czasami ogromnym sukcesem jest przejście od bardzo wysokiego ryzyka do znacznie lepszej sytuacji zdrowotnej.
Waga docelowa nie musi być ustalona pierwszego dnia
To kolejna rzecz, o której rzadko się mówi.
Człowiek rozpoczynający przy 150 kg może powiedzieć:
„Muszę ważyć 80.”
Ale skąd dokładnie wzięło się 80?
Z tabeli?
Z kalkulatora?
Z wagi sprzed dwudziestu lat?
Z wyobrażenia własnego wyglądu?
W trakcie dużej redukcji cele mogą być ponownie oceniane.
Może okazać się, że ogromna poprawa zdrowia, sprawności i jakości życia nastąpiła wcześniej, niż człowiek zakładał.
Dlatego warto rozmawiać o celach leczenia z lekarzem, zamiast przywiązywać całe poczucie sukcesu do jednej liczby wybranej na początku.
Nie każda duża zmiana jest wizualna
Wyobraź sobie dwie osoby.
Pierwsza straciła 15 kg i najbardziej cieszy się z nowej garderoby.
Druga straciła podobny procent masy i mówi:
„Największą różnicą jest to, że mogę przejść kilka kilometrów bez ciągłego myślenia o zmęczeniu.”
Która osiągnęła większy sukces?
Nie ma sensu tego porównywać.
Bo leczenie otyłości nie jest konkursem fotograficznym.
Zmiana może dotyczyć wyglądu, obwodów, sprawności, parametrów metabolicznych i codziennego funkcjonowania.
A jeśli pierwsze 5% wydaje mi się śmiesznie małe?
Nie musi być twoim końcowym celem.
To ważne rozróżnienie.
Powiedzenie, że pierwsze kilka procent ma znaczenie, nie oznacza:
„Na tym masz skończyć.”
Można doceniać pierwszy etap i jednocześnie kontynuować leczenie.
Możesz cieszyć się z 7 kg mniej i nadal chcieć stracić kolejne 20.
Możesz zauważyć pierwszą poprawę i nadal dążyć do większej.
Sukces nie musi być zero-jedynkowy.
Współczesna farmakoterapia zmieniła również oczekiwania
To jeden z powodów, dla których badania nad Retatrutide są tak interesujące.
Jeżeli leczenie pozwala w badanych populacjach osiągać coraz większą średnią procentową redukcję masy, zmienia się rozmowa o tym, jaki rezultat może być możliwy.
Jednocześnie trzeba zachować bardzo ważne rozróżnienie:
wynik badania klinicznego nie jest obietnicą dla konkretnej osoby.
Średnia nie mówi, ile schudnie konkretny pacjent.
Nie mówi również, czy dana terapia będzie dla niego odpowiednia.
Retatrutide pozostaje substancją badaną.
Ale skala wyników pokazuje, dlaczego przyszłość farmakoterapii otyłości wzbudza tak duże zainteresowanie.
Nie czekaj do 99,9 kg, żeby zacząć żyć inaczej
To być może najważniejsza część tego tekstu.
Jeżeli ważysz 140 kg i postanawiasz:
„Będę z siebie zadowolony dopiero poniżej setki”,
ustawiasz sobie bardzo odległy moment, w którym wolno ci uznać własny sukces.
A przecież po drodze możesz stracić 10 kg.
Potem 20.
Potem 30.
Możesz zacząć inaczej się poruszać.
Nosić inne ubrania.
Mieć mniejszą talię.
Lepiej funkcjonować w codziennym życiu.
Dlaczego wszystko to miałoby być nieważne tylko dlatego, że na wyświetlaczu nadal są trzy cyfry?
100 kg nie jest granicą człowieka
Waga jest pomiarem.
Nie oceną.
Nie mówi, czy jesteś zdyscyplinowany.
Nie mówi, ile razy próbowałeś.
Nie mówi, jak daleko już zaszedłeś.
I przede wszystkim nie mówi całej historii twojego zdrowia.
Dlatego osoba ważąca 105 kg po redukcji ze 145 kg znajduje się w zupełnie innej sytuacji niż ktoś patrzący wyłącznie na końcową liczbę 105.
Kontekst ma znaczenie.
Jak więc mierzyć „dużą zmianę”?
Nie jedną liczbą.
Spójrz na procent utraconej masy.
Obwód talii.
Ubrania.
Zdjęcia.
Sprawność.
Codzienne funkcjonowanie.
Parametry zdrowotne.
I dopiero wtedy zadaj sobie pytanie:
„Czy moje ciało i moje życie funkcjonują inaczej niż na początku?”
Jeżeli odpowiedź brzmi „tak”, duża zmiana mogła już się rozpocząć.
Nawet jeśli do końcowego celu pozostało jeszcze wiele kilogramów.
FAQ
Ważę ponad 100 kg. Ile powinienem schudnąć, żeby zobaczyć korzyści?
Nie istnieje jedna liczba odpowiednia dla wszystkich. Znaczenie ma masa początkowa, stan zdrowia, procentowa redukcja oraz indywidualne cele ustalone z lekarzem.
Czy 5% redukcji masy ma znaczenie?
Tak, nawet umiarkowana procentowa redukcja masy może mieć znaczenie kliniczne. Nie musi być jednak końcowym celem leczenia.
Ile wynosi 10% ze 140 kg?
14 kg. Oznaczałoby to zmianę ze 140 do 126 kg.
Czy muszę osiągnąć prawidłowe BMI, żeby redukcja była sukcesem?
Nie. Korzyści mogą pojawiać się przed osiągnięciem zakresu prawidłowego BMI, a cele leczenia powinny być indywidualizowane.
Czy zejście poniżej 100 kg ma szczególne znaczenie medyczne?
Sama granica 100 kg nie jest uniwersalnym progiem biologicznym. Dla wielu osób ma natomiast duże znaczenie psychologiczne.
Jak duża była redukcja masy w badaniu Retatrutide?
W badaniu fazy 2 przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja wynosiła około 17,5% po 24 tygodniach oraz 24,2% po 48 tygodniach.
Czy osoba ważąca 140 kg może założyć, że po Retatrutide straci 24,2%?
Nie. 24,2% było średnim wynikiem określonej grupy uczestników przy najwyższej badanej dawce. Nie jest prognozą indywidualnego rezultatu.
Czy Retatrutide jest zatwierdzonym lekiem?
Nie. Retatrutide pozostaje substancją badaną.
Podsumowanie
Jeżeli ważysz ponad 100 kg, bardzo łatwo wpaść w pułapkę ogromnego celu.
140 kg.
Cel: 80.
Do zrzucenia: 60.
I nagle pierwsze 5 kg wydaje się nieważne.
Pierwsze 10 również.
Nawet 20 kg może wyglądać jak „dopiero jedna trzecia drogi”.
Ale organizm nie patrzy na redukcję w taki sposób.
Nie czeka na dzień, w którym osiągniesz wymarzoną liczbę, żeby zacząć się zmieniać.
Zmiana odbywa się po drodze.
Pierwsze procenty.
Kolejne kilogramy.
Mniejsza talia.
Luźniejsze spodnie.
Łatwiejszy spacer.
Inne zdjęcie.
Lepsze funkcjonowanie.
Retatrutide jest szczególnie interesujący właśnie dlatego, że w badaniu fazy 2 przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy po 48 tygodniach osiągnęła około 24,2%.
To nie jest obietnica.
To nie jest kalkulator mówiący, ile schudnie konkretna osoba.
Ale pokazuje skalę redukcji, która sprawiła, że Retatrutide stał się jednym z najbardziej interesujących badanych kierunków współczesnej farmakoterapii otyłości.
Jeżeli więc ważysz 120, 140 czy 160 kg, nie musisz czekać do idealnej masy, żeby powiedzieć:
„To już jest duża zmiana.”
Być może najważniejszym momentem nie będzie dzień, w którym zobaczysz wymarzoną liczbę.
Być może wcześniej przyjdzie dzień, kiedy zorientujesz się, że robisz coś, co kiedyś było trudne.
Że ubrania są za duże.
Że talia jest mniejsza.
Że na zdjęciu naprawdę widzisz różnicę.
I wtedy spojrzysz na wagę nie po to, żeby zobaczyć, ile jeszcze zostało.
Tylko po to, żeby zobaczyć:
jak daleko już zaszedłeś.
Aktualny status Retatrutide
Retatrutide (LY3437943) jest badanym agonistą receptorów GIP, GLP-1 i glukagonowego, rozwijanym w badaniach klinicznych dotyczących otyłości i zaburzeń metabolicznych.
W opublikowanym badaniu fazy 2 u dorosłych z otyłością lub nadwagą bez cukrzycy przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy wynosiła około 17,5% po 24 tygodniach oraz 24,2% po 48 tygodniach.
Są to wyniki średnie dla badanej grupy i nie stanowią gwarancji indywidualnego rezultatu.
Retatrutide pozostaje substancją badaną i nie jest obecnie zatwierdzonym lekiem.
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady medycznej ani instrukcji stosowania Retatrutide.
Źródła
Jastreboff A.M. i wsp., Triple–Hormone-Receptor Agonist Retatrutide for Obesity — A Phase 2 Trial, New England Journal of Medicine, 2023.
Eli Lilly and Company, program badań klinicznych TRIUMPH — Retatrutide (LY3437943).
Literatura dotycząca klinicznego znaczenia procentowej redukcji masy ciała, otyłości jako choroby przewlekłej oraz indywidualizacji celów leczenia.