Schudłem pierwsze 10 kg i prawie tego nie widzę. Czy to normalne?

Dziesięć kilogramów.

Gdyby ktoś postawił przed tobą dwa pięciokilogramowe ciężarki i powiedział: „Tyle już nie nosisz każdego dnia”, prawdopodobnie uznałbyś, że to naprawdę dużo.

Ale stajesz przed lustrem, patrzysz na brzuch, robisz zdjęcie i… oczekiwałeś czegoś więcej.

Waga spadła ze 140 do 130 kg, a ty nadal widzisz przede wszystkim ten sam brzuch, tę samą sylwetkę i tę samą osobę.

Pojawia się więc pytanie:

„Jakim cudem schudłem 10 kg i prawie tego po mnie nie widać?”

Tak — taka sytuacja jest możliwa. Szczególnie przy wysokiej masie początkowej.

I zdecydowanie nie oznacza, że te 10 kilogramów „się nie liczy”.

10 kg to zawsze 10 kg, ale nie zawsze oznacza taką samą zmianę procentową

Tutaj warto zacząć od bardzo prostej matematyki.

Jeżeli osoba ważąca 80 kg traci 10 kg, redukuje 12,5% swojej początkowej masy ciała.

Jeżeli osoba ważąca 100 kg traci 10 kg, jest to 10%.

Przy masie 120 kg — około 8,3%.

Przy 140 kg — około 7,1%.

Przy 160 kg — 6,25%.

Na wadze za każdym razem znika dokładnie 10 kg.

Ale proporcja zmiany całego ciała jest inna.

To jeden z powodów, dla których osoba rozpoczynająca redukcję przy bardzo wysokiej masie może osiągnąć naprawdę duży wynik liczbowy, a jednocześnie mieć poczucie, że wizualnie zmiana powinna być jeszcze większa.

Przy dużej otyłości człowiek często oczekuje efektu „przed i po” zdecydowanie za wcześnie

Internet trochę nas do tego przyzwyczaił.

Widzimy dwa zdjęcia.

Pierwsze: 145 kg.

Drugie: 95 kg.

Różnica jest ogromna.

Twarz wygląda inaczej. Brzuch jest znacznie mniejszy. Ubrania mają inny rozmiar. Sylwetka może wyglądać jak należąca do innej osoby.

Problem polega na tym, że pomiędzy tymi dwoma zdjęciami brakowało kilkunastu innych.

135 kg.

125 kg.

115 kg.

105 kg.

To właśnie tam odbywała się cała zmiana.

Kiedy patrzymy wyłącznie na spektakularne „przed i po”, łatwo zacząć oczekiwać podobnego efektu już po pierwszych kilku kilogramach.

A organizm zmienia się stopniowo.

Lustro jest zaskakująco słabym narzędziem do obserwowania powolnych zmian

Widzisz siebie codziennie.

Rano w łazience.

Wieczorem przed prysznicem.

Przechodząc obok lustra.

Twój mózg nie porównuje wtedy dzisiejszej sylwetki z sylwetką sprzed trzech miesięcy. Porównuje ją przede wszystkim z tym, co widział wczoraj.

A pomiędzy wczoraj a dzisiaj różnica jest prawie niezauważalna.

To trochę jak obserwowanie rosnącego dziecka. Rodzic widzący je każdego dnia może długo nie zauważać dużej zmiany. Ktoś, kto nie widział go pół roku, reaguje natychmiast:

„Ale urosłeś!”

Z redukcją masy może być podobnie.

Dlatego zdjęcie wykonane kilka miesięcy wcześniej często pokazuje zmianę znacznie lepiej niż codzienne patrzenie w lustro.

Ubrania czasami zauważają redukcję wcześniej niż oczy

To jeden z najbardziej praktycznych sposobów obserwowania postępu.

Spodnie zaczynają wymagać mocniejszego zapięcia paska.

Koszulka układa się luźniej na brzuchu.

Kurtkę łatwiej zapiąć.

Koszula przestaje napinać się w określonym miejscu.

Nie zawsze oznacza to natychmiastową zmianę całego rozmiaru. Ale może oznaczać, że ciało już się zmienia.

Dlatego jeśli waga pokazuje minus 10 kg, a lustro mówi „nic się nie wydarzyło”, warto zadać sobie dodatkowe pytanie:

„A jak leżą ubrania, które nosiłem 10 kg temu?”

Odpowiedź może być zupełnie inna.

Jeszcze lepszym narzędziem może być centymetr

Masa ciała mówi, ile waży cały organizm.

Nie mówi natomiast bezpośrednio, jak zmieniają się poszczególne obwody.

Dlatego podczas dużej redukcji warto obserwować również obwód talii.

Nie codziennie.

Nie ma potrzeby mierzenia brzucha każdego ranka.

Ale regularny pomiar wykonany w podobnych warunkach może pokazać trend, którego człowiek nie dostrzega w lustrze.

To szczególnie ważne, jeżeli głównym celem nie jest sama liczba kilogramów, ale właśnie zmniejszenie obwodu brzucha.

„Ale ja chcę przede wszystkim, żeby zniknął brzuch”

To prawdopodobnie jedna z najczęstszych frustracji.

Waga spada, twarz może wyglądać trochę szczuplej, koszulka jest luźniejsza, ale człowiek patrzy na brzuch i myśli:

„On nadal tutaj jest.”

Problem polega na tym, że nie możemy wybrać miejsca, z którego organizm ma w pierwszej kolejności wykorzystywać tkankę tłuszczową.

Nie istnieje sposób, żeby powiedzieć:

„Od jutra redukujemy wyłącznie brzuch.”

Rozmieszczenie tkanki tłuszczowej oraz sposób, w jaki zmienia się sylwetka podczas redukcji, różnią się pomiędzy ludźmi.

Dlatego najlepszą strategią nie jest próba „spalenia konkretnego miejsca”, ale konsekwentna redukcja nadmiernej ilości tkanki tłuszczowej w całym organizmie.

Jest ogromna różnica pomiędzy „jeszcze mam brzuch” a „nic się nie zmieniło”

Te dwa zdania bardzo łatwo pomylić.

Osoba ważąca początkowo 140 kg może po utracie 10 kg nadal mieć znaczną ilość tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha.

To prawda.

Ale z tego nie wynika, że redukcja nie przyniosła efektu.

Masa spadła przecież o ponad 7%.

To już realna zmiana.

Problemem jest raczej punkt odniesienia.

Jeżeli porównujesz 130 kg do wyobrażonej sylwetki przy 85 kg, różnica nadal wydaje się ogromna.

Jeżeli porównasz 130 kg do rzeczywistego punktu startowego wynoszącego 140 kg, zaczynasz patrzeć na proces zupełnie inaczej.

Nie czekaj z uznaniem sukcesu do ostatniego kilograma

To szczególnie ważne przy dużej otyłości.

Załóżmy, że ktoś waży 150 kg i jego długoterminowy cel jest bardzo odległy.

Jeżeli uzna, że sukces zaczyna się dopiero przy 90 kg, oznacza to, że przez większość procesu będzie uważał się za osobę, której „jeszcze się nie udało”.

140 kg?

Jeszcze nie.

130?

Jeszcze nie.

120?

Nadal nie.

110?

Jeszcze daleko.

To bardzo niesprawiedliwy sposób oceniania ogromnej pracy i ogromnej zmiany.

Znacznie rozsądniej zauważać kolejne etapy.

Pierwsze 5%.

Pierwsze 10%.

Kolejne centymetry w talii.

Pierwszy rozmiar ubrania mniej.

Pierwszy moment, kiedy wejście po schodach staje się łatwiejsze.

Redukcja nie zaczyna mieć znaczenia dopiero na mecie.

Właśnie dlatego procentowa utrata masy jest tak przydatna

Kilogram jest jednostką absolutną.

Procent uwzględnia punkt startowy.

Jeżeli ktoś rozpoczyna przy masie 150 kg i traci 15 kg, oznacza to redukcję o 10%.

Przy kolejnych 15 kg osiąga już 120 kg, czyli znajduje się 20% poniżej punktu startowego.

To zupełnie inna perspektywa niż patrzenie wyłącznie na zdanie:

„Nadal ważę 120 kg.”

Tak — nadal.

Ale wcześniej było 150.

I właśnie dlatego w badaniach dotyczących leczenia otyłości bardzo często mówi się o procentowej zmianie masy.

Tutaj Retatrutide pokazuje coś naprawdę interesującego

Retatrutide jest badanym agonistą trzech receptorów: GIP, GLP-1 oraz receptora glukagonowego.

Ogromne zainteresowanie tą cząsteczką wynika między innymi ze skali redukcji masy obserwowanej w badaniach klinicznych.

W opublikowanym badaniu fazy 2 u dorosłych z otyłością lub nadwagą bez cukrzycy przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy wynosiła około 17,5% po 24 tygodniach oraz 24,2% po 48 tygodniach.

I tutaj procent zaczyna robić ogromną różnicę.

Co oznacza 24,2%? Zobaczmy wyłącznie matematycznie

Nie jest to prognoza dla konkretnej osoby. To jedynie ilustracja skali procentowej zmiany.

Przy masie początkowej 100 kg — 24,2% odpowiada 24,2 kg.

Przy 120 kg — około 29 kg.

Przy 140 kg — około 33,9 kg.

Przy 150 kg — około 36,3 kg.

Przy 160 kg — około 38,7 kg.

Jeszcze raz: nie oznacza to, że osoba ważąca 150 kg zastosuje Retatrutide i schudnie dokładnie 36,3 kg.

Wynik 24,2% był średnim wynikiem określonej grupy uczestników przy najwyższej badanej dawce w badaniu fazy 2.

Indywidualna odpowiedź może być inna.

Ale takie przeliczenie pokazuje, dlaczego procentowa redukcja masy jest tak istotna, szczególnie przy wysokiej masie początkowej.

Pierwsze 10 kg może być początkiem znacznie większej zmiany

Jeżeli ktoś ważył 150 kg i obecnie waży 140 kg, łatwo pomyśleć:

„Nadal jestem bardzo daleko.”

To prawda — jeżeli celem jest dużo niższa masa, droga może być długa.

Ale istnieje również druga prawda:

pierwsze 10 kg już zniknęło.

Nie trzeba ich ponownie tracić.

Zamiast patrzeć wyłącznie na dystans pozostały do celu, warto czasami odwrócić się i zobaczyć dystans już pokonany.

To szczególnie ważne podczas długotrwałego leczenia otyłości.

Czy kolejne 10 kg będzie bardziej widoczne?

Niekoniecznie w identycznym stopniu u każdej osoby, ale wraz ze zmniejszaniem całkowitej masy ta sama bezwzględna utrata kilogramów stanowi coraz większą część aktualnej masy.

Przykład:

10 kg utracone ze 150 kg to około 6,7%.

10 kg utracone ze 100 kg to 10%.

Dlatego wizualne odczucie kolejnych etapów redukcji może się zmieniać.

Nie oznacza to jednak uniwersalnej zasady, według której konkretny kilogram nagle „odsłoni” nową sylwetkę.

Każde ciało zmienia się trochę inaczej.

Nie oceniaj całej redukcji na podstawie jednego miejsca

To kolejny częsty błąd.

Człowiek traci masę, ale każdego dnia patrzy wyłącznie na brzuch.

Nie zauważa twarzy.

Szyi.

Klatki piersiowej.

Pleców.

Nóg.

Zmiany obwodów.

Tego, jak układają się ubrania.

Jeżeli jedynym kryterium sukcesu jest „czy mój brzuch wygląda już tak, jak chcę?”, można przez bardzo długi czas nie dostrzegać rzeczywistego postępu.

Zdjęcia całej sylwetki wykonane w podobnych warunkach mogą tutaj powiedzieć znacznie więcej.

Zdjęcie co kilka tygodni jest lepsze niż 30 zdjęć dziennie w lustrze

Warunki mają znaczenie.

Inne światło, inna odległość aparatu, napięcie brzucha i pozycja ciała potrafią bardzo mocno zmienić wygląd.

Jeżeli chcemy rzeczywiście obserwować postęp, zdjęcia warto wykonywać w podobny sposób.

Podobne światło.

Podobna odległość.

Podobna pozycja.

Podobne ubranie albo strój.

Wtedy po kilku miesiącach można zestawić obrazy obok siebie.

Dopiero wtedy wiele osób zauważa:

„Dobra. Teraz naprawdę to widzę.”

A jeśli waga spadła 10 kg, ale część tego nie była tłuszczem?

To również ważne.

Zmiana masy ciała nie jest idealnym synonimem zmiany ilości tkanki tłuszczowej.

Na wagę wpływają między innymi płyny, glikogen, zawartość przewodu pokarmowego oraz masa beztłuszczowa.

Szczególnie na początku zmiany sposobu odżywiania część szybkiego spadku może wynikać ze zmian ilości wody i glikogenu.

W dłuższym okresie podczas dużej redukcji znaczenie ma również ochrona masy mięśniowej.

Dlatego nie chodzi wyłącznie o to, żeby waga spadała możliwie szybko.

Chcemy, żeby zmiana prowadziła przede wszystkim do redukcji nadmiernej ilości tkanki tłuszczowej przy możliwie dobrym zachowaniu zdrowia i masy beztłuszczowej.

Właśnie dlatego samo ważenie się nigdy nie opowiada całej historii

Najlepszy obraz postępu powstaje dopiero wtedy, kiedy spojrzymy na kilka rzeczy jednocześnie:

masę ciała, procentową zmianę masy, obwód talii, dopasowanie ubrań, zdjęcia oraz codzienne funkcjonowanie.

Wtedy może się okazać, że tydzień z niewielką zmianą na wadze wcale nie był „straconym tygodniem”.

Tak samo jak pierwsze 10 kg nie jest małym wynikiem tylko dlatego, że w lustrze oczekiwałeś większej różnicy.

Retatrutide i duża redukcja masy — dlaczego skala ma znaczenie?

Właśnie tutaj wyniki badań Retatrutide są szczególnie interesujące.

Przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja po 48 tygodniach wyniosła 24,2% masy początkowej.

To nie jest kosmetyczna zmiana kilku kilogramów.

Na poziomie średniej grupowej mówimy o bardzo dużej procentowej redukcji masy.

Jednocześnie nie należy zamieniać tej liczby w indywidualną obietnicę.

Nie wiemy z góry, czy konkretna osoba osiągnie 10%, 15%, 20%, więcej czy mniej.

Nie możemy również na podstawie samego wyniku wagowego przewidzieć dokładnie, jak zmieni się wygląd konkretnej części ciała.

Możemy natomiast powiedzieć, że skala redukcji obserwowana w badaniach Retatrutide pokazuje potencjał nowej generacji farmakoterapii otyłości.

Najgorsze, co możesz zrobić po pierwszych 10 kg, to uznać, że „to nie działa”

Wyobraź sobie, że startujesz ze 140 kg.

Dochodzisz do 130.

Patrzysz w lustro.

Nie widzisz jeszcze sylwetki, którą chciałbyś zobaczyć.

I dochodzisz do wniosku:

„Bez sensu.”

To trochę tak, jakby wejść na dziesiąte piętro dwudziestopiętrowego budynku i uznać, że skoro nadal nie jesteś na dachu, to nie ruszyłeś z parteru.

Ruszyłeś.

Po prostu jeszcze nie skończyłeś.

Przy dużej redukcji właśnie cierpliwość wobec kolejnych etapów może mieć ogromne znaczenie.

FAQ

Schudłem 10 kg i prawie tego nie widzę. Czy to normalne?

Może się tak zdarzyć, szczególnie przy wysokiej masie początkowej. Znaczenie ma procent utraconej masy, rozmieszczenie tkanki tłuszczowej i indywidualna budowa ciała.

Czy 10 kg to duża redukcja?

Zależy od punktu startowego. Przy 100 kg jest to 10% początkowej masy, a przy 150 kg około 6,7%. W obu przypadkach jest to realna zmiana.

Co najlepiej mierzyć oprócz wagi?

Przydatne mogą być między innymi obwód talii, dopasowanie ubrań oraz zdjęcia wykonywane okresowo w podobnych warunkach.

Dlaczego brzuch nadal jest duży mimo utraty kilogramów?

Organizm nie redukuje tkanki tłuszczowej wyłącznie z wybranego miejsca. Rozmieszczenie i kolejność zmian różnią się między ludźmi.

Czy 10 kg mniej oznacza 10 kg mniej tłuszczu?

Nie musi. Masa ciała obejmuje również wodę, glikogen, masę beztłuszczową i inne składniki organizmu.

Jak duża była redukcja masy w badaniu Retatrutide?

W badaniu fazy 2 przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja wynosiła około 17,5% po 24 tygodniach oraz 24,2% po 48 tygodniach.

Czy mogę przeliczyć 24,2% na swoją wagę i oczekiwać takiego wyniku?

Nie. Można użyć takiego przeliczenia wyłącznie do zobrazowania skali wyniku badania. Średnia grupowa nie jest prognozą dla konkretnej osoby.

Czy Retatrutide jest zatwierdzonym lekiem?

Nie. Retatrutide nadal pozostaje substancją badaną.

Podsumowanie

Schudłeś 10 kg i patrząc w lustro, spodziewałeś się większego efektu?

Nie odbieraj tym samym znaczenia temu, co już osiągnąłeś.

Przy wysokiej masie początkowej pierwsze 10 kg może być dopiero jednym z etapów znacznie większej zmiany. Nadal możesz mieć duży brzuch. Nadal możesz nosić podobny rozmiar. Nadal możesz patrzeć na siebie i widzieć przede wszystkim to, co pozostało do zrobienia.

Ale matematyka jest nieubłagana:

jeżeli ważyłeś 140 kg, a ważysz 130 kg, nie jesteś w tym samym miejscu.

Jesteś 10 kg dalej od punktu startowego.

Dlatego warto przestać pytać wyłącznie:

„Dlaczego jeszcze nie wyglądam tak, jak chcę?”

I od czasu do czasu zapytać:

„Jak bardzo zmieniłem się względem miejsca, z którego zaczynałem?”

To właśnie procentowa redukcja masy pozwala zobaczyć znacznie lepiej.

Retatrutide zwrócił na siebie ogromną uwagę między innymi dlatego, że w badaniu fazy 2 przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy osiągnęła 24,2% po 48 tygodniach.

Nie jest to gwarancja konkretnego wyniku.

Ale pokazuje, dlaczego współczesne badania nad leczeniem otyłości coraz częściej dotyczą zmian, które mogą być znacznie większe niż kilka kilogramów.

A jeśli właśnie straciłeś pierwsze 10?

Nie musisz jeszcze widzieć końcowego efektu.

Wystarczy, że jesteś wyraźnie dalej niż na początku.


Aktualny status Retatrutide

Retatrutide (LY3437943) jest badanym agonistą receptorów GIP, GLP-1 i glukagonowego, rozwijanym w badaniach klinicznych dotyczących otyłości i zaburzeń metabolicznych.

W opublikowanym badaniu fazy 2 u dorosłych z otyłością lub nadwagą bez cukrzycy przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy wynosiła około 17,5% po 24 tygodniach oraz 24,2% po 48 tygodniach.

Są to wyniki grupowe i nie stanowią gwarancji indywidualnego rezultatu ani określonej zmiany wyglądu sylwetki.

Retatrutide pozostaje substancją badaną i nie jest obecnie zatwierdzonym lekiem.

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady medycznej ani instrukcji stosowania Retatrutide.

Źródła

Jastreboff A.M. i wsp., Triple–Hormone-Receptor Agonist Retatrutide for Obesity — A Phase 2 Trial, New England Journal of Medicine, 2023.

Eli Lilly and Company, program badań klinicznych TRIUMPH — Retatrutide (LY3437943).

Literatura dotycząca procentowej redukcji masy ciała, składu ciała, obwodu talii oraz oceny efektów leczenia otyłości.