Schudłem dużo. Dlaczego nadal boję się, że znowu przytyję?

Schudłeś 20, 30 albo 40 kilogramów. Ubrania są za duże, ludzie zauważają zmianę, na zdjęciach wyglądasz inaczej. Teoretycznie powinien to być moment czystej satysfakcji.

A jednak gdzieś z tyłu głowy pojawia się zupełnie inna myśl:

„A co, jeśli to wszystko znowu wróci?”

Wystarczy kilka dni, podczas których jesz więcej. Waga pokazuje kilogram więcej i natychmiast zaczyna się niepokój. Czy to już początek? Czy znowu stracę kontrolę? Czy za rok będę ważył tyle samo co wcześniej?

Dla osoby, która kiedyś schudła, a później odzyskała większość utraconych kilogramów, taki strach nie jest abstrakcyjny. Ona już zna ten film.

Najgorsze jest to, że bardzo często zaczynał się dokładnie tak samo: ogromnym sukcesem.

Schudnięcie i utrzymanie niższej masy to nie dokładnie to samo zadanie

Podczas redukcji cel jest bardzo czytelny. Waga ma stopniowo spadać.

Każdy tydzień przynosi informację zwrotną. Minus kilogram. Mniejszy obwód pasa. Kolejna dziurka w pasku. Nowe ubrania.

Potem przychodzi moment, w którym dalszy spadek nie jest już głównym celem.

I nagle pojawia się zupełnie nowe zadanie:

utrzymać to, co udało się osiągnąć.

Brzmi łatwiej niż odchudzanie. W praktyce dla wielu osób właśnie tutaj rozpoczyna się najtrudniejszy etap.

Bo redukcja miała swój cel. Utrzymanie masy nie ma wyraźnej mety.

Nie trwa 12 tygodni.

Nie trwa pół roku.

Ma trwać dalej.

„Już raz schudłem. Potem odzyskałem wszystko”

To zdanie zmienia sposób patrzenia na każdy kolejny sukces.

Jeżeli ktoś pierwszy raz w życiu schudł 25 kg, może patrzeć na rezultat przede wszystkim z radością.

Jeżeli wcześniej schudł 25 kg, a później odzyskał 30, obecna redukcja może wywoływać zupełnie inne emocje.

Pamięta moment, kiedy spodnie zaczęły ponownie robić się ciasne.

Pamięta pierwsze 3 kg na plusie.

Potem 5.

Potem 10.

I pamięta myśl:

„Jak to możliwe, że znowu tutaj jestem?”

Dlatego po kolejnej dużej redukcji człowiek niekoniecznie myśli wyłącznie o tym, jak dobrze teraz wygląda.

Może przede wszystkim zastanawiać się, jak długo to potrwa.

Problem polega na tym, że organizm pamięta utraconą masę inaczej niż człowiek

Po dużej redukcji człowiek patrzy w lustro i myśli: „To jest teraz moje nowe ciało”.

Biologia może być mniej entuzjastyczna.

Po utracie masy organizm może uruchamiać mechanizmy sprzyjające jej odzyskaniu. Zmiany dotyczą między innymi regulacji apetytu, sytości i wydatku energetycznego.

To jeden z powodów, dla których utrzymanie niższej masy może być trudniejsze, niż sugerowałoby proste hasło:

„Skoro już schudłeś, teraz po prostu tego nie zepsuj.”

Bo człowiek po redukcji nie zawsze wraca do biologicznego punktu neutralnego.

Organizm może aktywnie reagować na utratę masy.

I dlatego powrót apetytu może być tak przerażający

Wyobraź sobie osobę, która przez wiele miesięcy odczuwała znacznie większą kontrolę nad jedzeniem.

Porcje stały się mniejsze. Podjadanie przestało być tak dużym problemem. Myśli o jedzeniu zajmowały mniej miejsca w ciągu dnia.

Po jakimś czasie zaczyna jednak zauważać:

„Ostatnio jestem bardziej głodny.”

Dla osoby bez wcześniejszych doświadczeń może to być zwyczajny dzień.

Dla kogoś po kilku efektach jo-jo jest to alarm.

„Zaczyna się.”

I właśnie dlatego utrzymanie masy jest nie tylko problemem metabolicznym. Może stać się również ogromnym obciążeniem psychicznym.

Jeden kilogram więcej nie oznacza, że wróciło 30

Masa ciała nie jest nieruchomą liczbą.

Może zmieniać się z dnia na dzień pod wpływem ilości płynów, glikogenu, zawartości przewodu pokarmowego, spożycia soli i wielu innych czynników.

Dlatego wzrost z 90,0 do 91,2 kg nie oznacza automatycznie, że człowiek właśnie odzyskał 1,2 kg tkanki tłuszczowej.

Problem pojawia się wtedy, kiedy wcześniejsze doświadczenia sprawiają, że każdy wzrost na wadze uruchamia panikę.

Następnego dnia jeszcze mniej jedzenia.

Dodatkowy trening.

Kolejne ważenie wieczorem.

Następnego ranka znowu waga.

I zamiast uwolnić się od ciągłego odchudzania, człowiek zaczyna żyć w permanentnym strachu przed przytyciem.

Utrzymanie masy nie oznacza utrzymania jednej liczby co do 100 gramów

To bardzo ważne.

Ciało nie funkcjonuje jak termostat ustawiony dokładnie na 85,0 kg.

Normalne są pewne wahania.

Dlatego znacznie rozsądniej patrzeć na trend niż reagować emocjonalnie na każdy pojedynczy pomiar.

Jeżeli masa przez dłuższy okres pozostaje w podobnym zakresie, niewielkie dzienne zmiany nie oznaczają automatycznie nawrotu otyłości.

Utrzymanie masy jest procesem, a nie codziennym egzaminem na wadze.

Ale dlaczego kilogramy tak często wracają?

Najłatwiejsza odpowiedź brzmi: bo człowiek wrócił do starych nawyków.

Czasami rzeczywiście jest to część problemu.

Ale ponownie — to nie cała historia.

Po redukcji może zwiększać się biologiczna presja na odzyskanie utraconej masy. Jeżeli człowiek wcześniej kontrolował jedzenie przede wszystkim dzięki ogromnemu wysiłkowi, z czasem utrzymywanie tego samego poziomu restrykcji może stawać się coraz trudniejsze.

Najpierw wraca trochę większa porcja.

Potem przekąska.

Później częstsze jedzenie wieczorem.

Nie zawsze dlatego, że ktoś pewnego ranka zdecydował:

„Od dzisiaj przestaję o siebie dbać.”

Znacznie częściej proces jest stopniowy.

I właśnie tutaj nowoczesne leczenie otyłości zmienia sposób myślenia

Jeżeli otyłość traktujemy jako chorobę przewlekłą, pojawia się bardzo ważne pytanie:

Dlaczego zakładamy, że leczenie powinno zakończyć się dokładnie w momencie, kiedy zaczęło działać?

W innych chorobach przewlekłych taki sposób myślenia wydawałby się dziwny.

Jeżeli terapia skutecznie kontroluje chorobę, nie zawsze oznacza to, że choroba zniknęła.

W przypadku otyłości coraz większe znaczenie ma właśnie perspektywa długoterminowego zarządzania masą, a nie jednorazowej akcji „schudnij i zapomnij”.

Gdzie w tej historii znajduje się Retatrutide?

Retatrutide jest badanym agonistą trzech receptorów: GIP, GLP-1 oraz receptora glukagonowego.

W badaniu fazy 2 u dorosłych z otyłością lub nadwagą bez cukrzycy obserwowano bardzo dużą redukcję masy. Przy najwyższej badanej dawce średnia zmiana wynosiła około −17,5% po 24 tygodniach oraz −24,2% po 48 tygodniach.

To wyniki, które zwróciły ogromną uwagę na potencjał tej cząsteczki.

Ale kiedy mówimy o strachu przed odzyskaniem masy, trzeba rozdzielić dwie rzeczy.

Dane dotyczące dużej redukcji nie odpowiadają automatycznie na wszystkie pytania dotyczące wieloletniego utrzymania efektu.

Właśnie dlatego długoterminowe badania są tak ważne.

24,2% redukcji robi wrażenie. Ale co będzie później?

To jedno z najważniejszych pytań dotyczących każdej skutecznej terapii otyłości.

Jeżeli osoba ważąca 120 kg traci bardzo dużą część swojej masy, zmiana może być spektakularna.

Ale pacjenta prędzej czy później interesuje nie tylko:

„Ile mogę schudnąć?”

Zaczyna pytać:

„Czy za trzy lata nadal będę ważyć mniej?”

I to jest właściwe pytanie.

Ostatecznym sukcesem leczenia przewlekłej choroby nie jest przecież wyłącznie osiągnięcie dobrego wyniku w jednym momencie.

Jest nim możliwie długie utrzymywanie korzyści.

Nie możemy obiecać, że Retatrutide rozwiąże problem efektu jo-jo

To ważne zastrzeżenie.

Retatrutide pozostaje badaną cząsteczką. Nie powinniśmy na podstawie imponującej redukcji masy z wcześniejszych etapów badań automatycznie zakładać, jak będzie wyglądało wieloletnie utrzymanie efektów u konkretnego człowieka.

Nie możemy również powiedzieć:

„Schudniesz i już nigdy nie przytyjesz.”

Takiej gwarancji nie daje żadna odpowiedzialnie przedstawiana terapia.

Możemy natomiast powiedzieć coś innego.

Rozwój skutecznej farmakoterapii zmienia sposób, w jaki zaczynamy myśleć o otyłości: coraz mniej jako o jednorazowej diecie, a coraz bardziej jako o problemie wymagającym długoterminowej strategii.

Najgorszy scenariusz to wrócić do myślenia „teraz już muszę radzić sobie sam”

Ktoś osiąga dużą redukcję i uznaje:

„Gotowe.”

„Schudłem.”

„Problem rozwiązany.”

Tymczasem właśnie wtedy warto zastanowić się nad kolejnym etapem.

Jak wygląda sposób odżywiania, który można utrzymać?

Jak wygląda aktywność?

Jak chronić mięśnie?

Jak monitorować masę bez obsesyjnego ważenia się?

Jak wcześnie zauważyć wyraźny trend wzrostowy?

Jak wygląda dalsze leczenie ustalone z lekarzem?

To nie są oznaki porażki.

To plan utrzymania sukcesu.

Nie trzeba czekać, aż wróci 20 kg

To kolejna ważna zmiana sposobu myślenia.

Po wcześniejszych dietach wiele osób reaguje dopiero wtedy, kiedy sytuacja naprawdę wymknie się spod kontroli.

„Przytyłem 3 kg, trudno.”

Potem 5.

Potem 8.

Przy 10 kg człowiek zaczyna unikać wagi, bo boi się zobaczyć wynik.

A kiedy w końcu na nią wchodzi, okazuje się, że wróciło 15 albo 20 kg.

Znacznie lepiej traktować wyraźny, utrzymujący się trend wzrostowy jako informację, a nie moralną porażkę.

Coś się zmieniło.

Warto sprawdzić co.

Waga może być narzędziem, a nie sędzią

Regularne monitorowanie masy może pomagać zauważać trend, ale nie powinno decydować o nastroju na cały dzień.

Jeżeli rano jest mniej — sukces.

Jeżeli więcej — katastrofa.

Takie podejście bardzo szybko sprawia, że liczba na wyświetlaczu zaczyna mieć zbyt dużą władzę.

Znacznie bardziej użyteczne jest patrzenie na dłuższy okres.

Czy masa rzeczywiście systematycznie rośnie?

Czy to tylko krótkoterminowe wahanie?

Czy zmieniło się jedzenie?

Czy zmieniła się aktywność?

Czy wrócił silniejszy apetyt?

Dane mają pomagać podejmować decyzje.

Nie karać.

A co, jeśli naprawdę zaczynam odzyskiwać masę?

Przede wszystkim nie oznacza to, że wszystko zostało stracone.

Jeżeli ktoś schudł 30 kg i odzyskał 3 kg, nadal jest 27 kg poniżej masy początkowej.

To moment na ocenę sytuacji, a nie na stwierdzenie:

„Wiedziałem. Wszystko wraca. Nie ma sensu.”

Takie myślenie może paradoksalnie zamienić niewielki problem w duży.

W przewlekłym leczeniu nie chodzi o perfekcję.

Chodzi o możliwość reagowania.

Największy sukces nie polega na tym, że masa nigdy nie drgnie

Polega na tym, że niewielka zmiana nie prowadzi już do całkowitego porzucenia leczenia.

Kiedyś wyglądało to tak:

+3 kg → „zepsułem wszystko” → rezygnacja → +15 kg.

Nowy schemat może wyglądać inaczej:

+3 kg → zauważenie trendu → analiza przyczyny → odpowiednia reakcja.

To ogromna różnica.

I właśnie tak powinno wyglądać zarządzanie chorobą przewlekłą.

Po dużej redukcji trzeba również pamiętać o mięśniach

Utrzymanie sukcesu nie oznacza wyłącznie utrzymania określonej liczby kilogramów.

Znaczenie ma również skład ciała.

Podczas dużej redukcji zależy nam na możliwie dobrym zachowaniu masy beztłuszczowej. Dlatego odpowiednie odżywianie, wystarczająca podaż białka i dostosowany trening oporowy mogą mieć istotne znaczenie.

Celem nie powinno być wyłącznie:

„Ważyć jak najmniej.”

Znacznie lepszym celem jest poprawa zdrowia, sprawności i składu ciała przy utrzymaniu osiągniętych korzyści.

Być może po raz pierwszy nie trzeba traktować sukcesu jako czegoś tymczasowego

To jedna z najbardziej interesujących zmian w podejściu do leczenia otyłości.

Stara dieta często miała początek i koniec.

„Od stycznia do wakacji.”

„12 tygodni redukcji.”

„Schudnę i wracam do normalności.”

Problem polegał na tym, że „powrót do normalności” bardzo często oznaczał stopniowy powrót do warunków, które wcześniej sprzyjały większej masie.

Jeżeli natomiast potraktujemy otyłość jako chorobę przewlekłą, nie musimy myśleć:

„Kiedy skończę leczenie?”

Możemy zapytać:

„Jak zbudować sposób leczenia i życia, który pozwoli mi możliwie długo utrzymać to, co osiągnąłem?”

To zupełnie inna perspektywa.

A co z lękiem?

Nie zniknie od przeczytania jednego artykułu.

Jeżeli ktoś kilka razy przeżył efekt jo-jo, naturalne jest, że kolejnej redukcji może towarzyszyć ostrożność.

Ale istnieje ogromna różnica pomiędzy świadomością ryzyka a życiem w ciągłym strachu.

Świadomość mówi:

„Wiem, że utrzymanie masy wymaga dalszej uwagi.”

Strach mówi:

„Każde 500 gramów oznacza, że wszystko zaraz wróci.”

Pierwsze podejście pomaga działać.

Drugie może odebrać całą radość z osiągniętego sukcesu.

W końcu warto pozwolić sobie zauważyć, co już się wydarzyło

Jeżeli schudłeś 30 kg, to schudłeś 30 kg.

Nie odbieraj sobie tego osiągnięcia tylko dlatego, że istnieje możliwość ponownego wzrostu masy.

Jeżeli zmieniłeś swoje zdrowie, sprawność, ubrania i codzienne funkcjonowanie, te zmiany są realne.

Teraz zadaniem nie jest codziennie bać się ich utraty.

Zadaniem jest zbudować warunki, które zwiększają szansę na ich utrzymanie.

To ogromna różnica.

FAQ

Czy po dużym schudnięciu masa może ponownie wzrosnąć?

Tak. Odzyskiwanie części utraconej masy jest znanym problemem w długoterminowym leczeniu otyłości. Wpływają na to zarówno czynniki biologiczne, jak i środowiskowe oraz behawioralne.

Dlaczego po redukcji może wracać większy apetyt?

Utrata masy może prowadzić do adaptacyjnych zmian w mechanizmach regulujących apetyt, sytość i wydatek energetyczny, które mogą sprzyjać odzyskiwaniu masy.

Czy 1–2 kg więcej oznacza efekt jo-jo?

Nie. Masa ciała naturalnie się waha. Znacznie ważniejszy jest długoterminowy trend niż pojedynczy pomiar.

Czy po osiągnięciu celu leczenie otyłości jest zakończone?

Otyłość jest chorobą przewlekłą, dlatego utrzymanie efektów może wymagać długoterminowej strategii. Konkretne decyzje dotyczące farmakoterapii powinny być podejmowane indywidualnie z lekarzem.

Czy Retatrutide gwarantuje utrzymanie niższej masy?

Nie. Nie można zagwarantować długoterminowego wyniku konkretnej osoby. Retatrutide nadal pozostaje substancją badaną.

Jak duża była redukcja masy w badaniu Retatrutide?

W badaniu fazy 2 przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy wynosiła około 17,5% po 24 tygodniach i 24,2% po 48 tygodniach.

Czy trzeba codziennie się ważyć?

Nie istnieje jedna odpowiednia częstotliwość dla wszystkich. Jeśli masa jest monitorowana, ważniejsze od pojedynczego wyniku jest obserwowanie trendu i unikanie sytuacji, w której każde niewielkie wahanie wywołuje nieproporcjonalny stres.

Podsumowanie

Czasami największy strach pojawia się nie przed odchudzaniem.

Pojawia się po sukcesie.

Bo kiedy masz do stracenia 30 kg, boisz się, że nigdy ich nie zgubisz.

A kiedy już je straciłeś, zaczynasz bać się, że je odzyskasz.

To właśnie pokazuje, dlaczego leczenie otyłości nie powinno kończyć się w momencie wykonania zdjęcia „po”.

Retatrutide jest jednym z najbardziej interesujących badanych kierunków nowoczesnej farmakoterapii. Jako potrójny agonista receptorów GIP, GLP-1 i glukagonowego doprowadził w badaniu fazy 2 przy najwyższej badanej dawce do średniej redukcji masy wynoszącej 24,2% po 48 tygodniach.

To imponujący wynik.

Ale prawdziwe pytanie długoterminowego leczenia brzmi nie tylko:

„Jak dużo można stracić?”

Brzmi również:

„Jak długo można utrzymać osiągnięte korzyści?”

I właśnie dlatego kolejny etap badań nad terapiami takimi jak Retatrutide jest tak ważny.

Dla człowieka, który przez całe życie przechodził od diety do diety, największym sukcesem nie musi być przecież najniższa liczba, jaką kiedykolwiek zobaczył na wadze.

Może nim być moment, kiedy kilka lat później otworzy szafę, założy te same spodnie i zorientuje się:

„Nadal pasują.”

Bez kolejnej diety od poniedziałku.

Bez kolejnego wielkiego powrotu.

Bez zaczynania wszystkiego od początku.

Bo być może właśnie wtedy można powiedzieć, że największym sukcesem nie było samo schudnięcie.

Było nim pozostanie po drugiej stronie tej zmiany.


Aktualny status Retatrutide

Retatrutide (LY3437943) jest badanym agonistą receptorów GIP, GLP-1 i glukagonowego, rozwijanym w programie badań klinicznych dotyczącym otyłości i innych zaburzeń metabolicznych.

W opublikowanym badaniu fazy 2 u dorosłych z otyłością lub nadwagą bez cukrzycy przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy wynosiła około 17,5% po 24 tygodniach oraz 24,2% po 48 tygodniach.

Retatrutide pozostaje substancją badaną i nie jest obecnie zatwierdzonym lekiem. Wyników wcześniejszych badań nie należy traktować jako gwarancji indywidualnej skuteczności ani wieloletniego utrzymania efektu.

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady medycznej ani instrukcji stosowania Retatrutide.

Źródła

Jastreboff A.M. i wsp., Triple–Hormone-Receptor Agonist Retatrutide for Obesity — A Phase 2 Trial, New England Journal of Medicine, 2023.

Eli Lilly and Company, program badań klinicznych TRIUMPH — Retatrutide (LY3437943).

Literatura dotycząca adaptacji metabolicznej po redukcji masy, regulacji apetytu oraz długoterminowego leczenia otyłości jako choroby przewlekłej.