Co jest lepszym dowodem postępu: waga, centymetr czy zdjęcia?

Stajesz rano na wadze i widzisz dokładnie tę samą liczbę co tydzień temu. Pierwsza myśl? „Nic się nie dzieje.” Tymczasem spodnie zapinają się luźniej, pasek przesunął się o kolejną dziurkę, a na zdjęciu sprzed dwóch miesięcy brzuch wygląda wyraźnie inaczej. Któremu pomiarowi wierzyć?

Najlepsza odpowiedź brzmi: nie wybieraj tylko jednego. Waga, centymetr i zdjęcia pokazują trzy różne elementy tej samej redukcji. Waga mierzy całkowitą masę ciała, centymetr pokazuje zmiany obwodów, a fotografie pozwalają zobaczyć zmianę sylwetki, którą bardzo trudno wychwycić, patrząc na siebie codziennie w lustrze.

Przy dużej redukcji, szczególnie takiej, która może obejmować 20, 30 czy 40 kg, dopiero połączenie tych informacji pokazuje prawdziwą skalę transformacji.

Waga jest ważna, ale nie mówi wszystkiego

Waga łazienkowa ma jedną ogromną zaletę: jest prosta i obiektywna. Jeżeli kilka miesięcy temu ważyłeś 140 kg, a dzisiaj ważysz 125 kg, nie trzeba zastanawiać się, czy „wydaje ci się”, że schudłeś.

Masz 15 kg mniej.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy oczekujemy, że waga będzie codziennie idealnie pokazywać zmianę ilości tkanki tłuszczowej.

Nie będzie.

Masa ciała obejmuje znacznie więcej niż tłuszcz. Na wynik wpływają między innymi woda, zawartość przewodu pokarmowego, glikogen oraz wiele innych krótkoterminowych zmian zachodzących w organizmie.

Dlatego liczba na wadze może zmieniać się z dnia na dzień nawet wtedy, kiedy ilość tkanki tłuszczowej praktycznie się nie zmieniła.

Możesz ważyć kilogram więcej i nadal być na dobrej drodze

To jedna z najważniejszych rzeczy do zrozumienia podczas odchudzania.

Załóżmy, że w poniedziałek ważysz 119,8 kg. We wtorek widzisz 120,5 kg.

Czy w ciągu jednej doby przybyło ci 700 gramów tłuszczu?

Nie można wyciągnąć takiego wniosku wyłącznie z wagi.

Większa ilość soli, węglowodanów, płynów, późniejsza kolacja czy po prostu większa ilość treści w przewodzie pokarmowym mogą wpływać na chwilowy wynik.

Dlatego pojedynczy pomiar jest znacznie mniej wartościowy niż trend obserwowany przez dłuższy czas.

Najgorszy moment to ten, kiedy waga przez tydzień stoi

Właśnie wtedy wiele osób zaczyna panikować.

„Przestałem chudnąć.”

„Metabolizm stanął.”

„Terapia już nie działa.”

„Muszę jeszcze mniej jeść.”

Tymczasem tydzień jest bardzo krótkim okresem do oceniania całego procesu. Krótkoterminowe wahania wody mogą zamaskować rzeczywistą zmianę masy.

Jeżeli jednocześnie obwód talii stopniowo się zmniejsza albo ubrania zaczynają leżeć inaczej, sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej, niż sugeruje jeden pomiar na wadze.

Centymetr pokazuje coś, czego kilogramy nie pokazują

Wyobraź sobie dwie informacje.

Pierwsza: schudłem 12 kg.

Druga: moja talia zmniejszyła się o kilkanaście centymetrów.

Obie mogą dotyczyć tej samej osoby, ale opisują zupełnie inne aspekty zmiany.

Obwód talii jest szczególnie interesujący, ponieważ otyłość centralna i nagromadzenie tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha mają znaczenie metaboliczne. Dlatego pomiar talii nie jest wyłącznie zabawą w obserwowanie, czy spodnie robią się luźniejsze.

Może być użytecznym dodatkowym wskaźnikiem zmian zachodzących podczas redukcji.

Tylko centymetr również trzeba stosować rozsądnie

Jeżeli dzisiaj mierzysz brzuch na wysokości pępka, a za miesiąc pięć centymetrów wyżej, porównujesz dwa różne miejsca.

Jeżeli raz mocno wciągasz brzuch, a innym razem stoisz swobodnie, wynik również będzie mniej użyteczny.

Dlatego warto mierzyć się w możliwie podobnych warunkach i w tym samym miejscu.

Nie chodzi o dokładność laboratoryjną. Chodzi o to, żeby kolejne pomiary były ze sobą porównywalne.

Nie trzeba mierzyć się codziennie

Centymetr nie musi stać się drugim rodzajem wagi.

Jeżeli będziesz mierzyć talię każdego ranka i analizować różnicę jednego milimetra, szybko stracisz z oczu sens całego narzędzia.

Przy dużej redukcji znacznie ciekawsze jest porównanie zmian w dłuższej perspektywie.

Jak wyglądała talia miesiąc temu?

A trzy miesiące temu?

A na początku?

Wtedy zaczynasz widzieć skalę procesu.

Zdjęcia pokazują to, czego często nie widzisz w lustrze

To może być najbardziej niedoceniane narzędzie.

Dlaczego?

Bo widzisz siebie codziennie.

Jeżeli ciało zmienia się stopniowo przez pół roku, mózg na bieżąco przyzwyczaja się do nowego wyglądu. Nie dostajesz jednego momentu, w którym nagle zniknęło 20 kg.

Zmiana następuje powoli.

Dlatego osoba, która straciła kilkanaście kilogramów, może patrzeć w lustro i naprawdę myśleć:

„Przecież wyglądam prawie tak samo.”

Dopiero zdjęcie z początku redukcji ustawione obok aktualnego może pokazać coś zupełnie innego.

Zdjęcie „przed” może stać się jednym z najważniejszych zdjęć całej redukcji

Wiele osób nie chce go zrobić.

„Nie chcę patrzeć na siebie przy tej wadze.”

To zrozumiałe.

Ale kilka miesięcy później możesz żałować, że nie masz dobrego punktu odniesienia.

Nie musisz publikować zdjęcia. Nie musisz nikomu go pokazywać. Może pozostać wyłącznie dla ciebie.

Najlepiej wykonać zdjęcie całej sylwetki z przodu, z boku i ewentualnie z tyłu, a późniejsze fotografie robić w podobnych warunkach.

Po dużej redukcji różnica może być znacznie bardziej czytelna niż w lustrze.

Tylko zdjęcia również potrafią oszukiwać

Światło, pozycja, ubranie, napięcie brzucha, odległość od aparatu i kąt fotografowania mogą całkowicie zmienić wygląd sylwetki.

Dlatego jeżeli zdjęcia mają służyć do porównywania postępu, warto ograniczyć te różnice.

Podobna odległość.

Podobna pozycja.

Podobne ubranie.

Podobne światło.

Nie chodzi o stworzenie idealnej sesji fotograficznej. Chodzi o możliwość uczciwego porównania.

A ubrania? To czwarty bardzo dobry wskaźnik

Formalnie temat dotyczy wagi, centymetra i zdjęć, ale trudno pominąć ubrania.

Spodnie nie analizują zawartości wody w organizmie.

Jeżeli pasek zapinasz o dwie dziurki dalej niż trzy miesiące temu, coś się zmieniło.

Jeżeli koszulka, która wcześniej opinała brzuch, zaczyna swobodnie wisieć, również jest to realny dowód zmiany sylwetki.

Dlatego ubrania mogą być świetnym praktycznym uzupełnieniem pozostałych metod.

Co więc jest najlepsze?

Najlepszy jest zestaw kilku wskaźników, ponieważ każdy odpowiada na inne pytanie.

Waga odpowiada: ile obecnie waży całe moje ciało?

Centymetr: jak zmieniają się jego wymiary?

Zdjęcie: jak zmienia się wygląd sylwetki?

Ubrania: jak ta zmiana przekłada się na codzienność?

Jeżeli wszystkie cztery informacje w perspektywie kilku miesięcy zmierzają w tym samym kierunku, obraz staje się znacznie bardziej wiarygodny niż pojedyncza liczba zobaczona rano na wadze.

Przy dużej redukcji procent masy mówi jeszcze więcej

Jeżeli zaczynasz przy 140 kg i schudłeś 14 kg, możesz powiedzieć:

„Mam 14 kg mniej.”

Ale możesz również powiedzieć:

„Straciłem 10% początkowej masy ciała.”

To bardzo użyteczny sposób oceny postępu, szczególnie przy wysokiej masie początkowej.

Przy 150 kg redukcja o 10% oznacza 15 kg. Przy 120 kg oznacza 12 kg.

Dzięki temu łatwiej porównywać skalę zmiany między osobami rozpoczynającymi z różnych punktów.

A co, jeśli waga spada, ale centymetr prawie się nie zmienia?

To również może się zdarzyć.

Tkanka tłuszczowa nie znika wyłącznie z jednego wybranego miejsca. Organizm może zmieniać się w wielu obszarach jednocześnie, a tempo zmian w talii nie musi idealnie odpowiadać zmianom całkowitej masy.

Dlatego nie należy oczekiwać, że każdy kilogram będzie oznaczał określoną liczbę centymetrów mniej w pasie.

Redukcja miejscowa, na przykład „tylko z brzucha”, nie jest czymś, co możemy po prostu zaprogramować.

A jeśli centymetr spada, ale waga chwilowo stoi?

To właśnie sytuacja, w której dodatkowy sposób monitorowania postępu może uchronić przed niepotrzebnym zniechęceniem.

Jeden wskaźnik może przez krótki czas wyglądać gorzej, podczas gdy drugi nadal pokazuje zmianę.

Nie oznacza to, że każdy centymetr mniej przy stabilnej wadze automatycznie oznacza konkretną ilość utraconego tłuszczu. Pokazuje jednak, dlaczego warto oceniać redukcję szerzej.

Retatrutide i problem ogromnych oczekiwań wobec wagi

W przypadku Retatrutide ten temat staje się szczególnie ciekawy, ponieważ wyniki badań fazy 2 dotyczące redukcji masy były bardzo duże.

Retatrutide jest badanym agonistą receptorów GIP, GLP-1 oraz glukagonowego. W opublikowanym badaniu fazy 2 u dorosłych z otyłością lub nadwagą bez cukrzycy przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy wynosiła około 17,5% po 24 tygodniach oraz 24,2% po 48 tygodniach.

Tak duże liczby mogą jednak stworzyć pułapkę.

Człowiek zaczyna oczekiwać spektakularnego wyniku za każdym razem, kiedy staje na wadze.

A badanie kliniczne pokazuje zmianę obserwowaną przez wiele miesięcy, nie idealną linię spadku każdego dnia.

24,2% nie oznacza, że każdy tydzień wygląda tak samo

To szczególnie ważne.

Jeżeli średni wynik w określonej grupie po 48 tygodniach wyniósł 24,2%, nie oznacza to, że wystarczy podzielić tę wartość przez 48 i oczekiwać identycznego procentowego spadku każdego tygodnia.

Organizm tak nie działa.

Tempo może się zmieniać. Pojedyncze pomiary mogą się wahać. Poszczególne osoby odpowiadają na leczenie inaczej.

Dlatego nawet przy terapii, która w badaniach daje bardzo dużą średnią redukcję, ocenianie skuteczności na podstawie kilku dni jest błędem.

Co oznacza 24,2% w praktyce?

Przy masie początkowej 100 kg jest to matematycznie około 24 kg. Przy 120 kg około 29 kg, przy 140 kg około 34 kg, przy 150 kg około 36 kg, a przy 160 kg prawie 39 kg.

Nie są to przewidywania indywidualnego efektu Retatrutide. To wyłącznie przeliczenie średniego wyniku z badania na przykładowe masy początkowe.

Pokazuje jednak, dlaczego przy potencjalnie dużej redukcji warto dokumentować coś więcej niż samą wagę.

Bo 30 kg mniej może oznaczać ogromną zmianę talii, twarzy, brzucha, szyi, ud i rozmiaru ubrań.

Zrób sobie własny „panel wyników”

Nie potrzebujesz skomplikowanej aplikacji.

Możesz zapisywać masę ciała i obserwować jej trend, okresowo mierzyć obwód talii oraz co kilka tygodni wykonywać zdjęcie w podobnych warunkach.

To wystarczy, żeby po kilku miesiącach mieć znacznie pełniejszy obraz niż osoba, która zna wyłącznie codzienny wynik z wagi.

Przydatne może być również zapisywanie innych rzeczy, które trudno zmierzyć liczbą: łatwiejsze wejście po schodach, mniejszy rozmiar ubrania czy większy komfort podczas spaceru.

Nie pozwól, żeby jeden zły pomiar zepsuł ci miesiąc dobrego postępu

To chyba najważniejsza praktyczna zasada.

Jeżeli przez miesiąc trend masy spada, talia się zmniejsza, spodnie są luźniejsze i na zdjęciu widzisz różnicę, a pewnego ranka waga pokazuje kilogram więcej niż dzień wcześniej, nie oznacza to, że cała redukcja została cofnięta.

To tylko jeden pomiar.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy człowiek nadaje każdej liczbie ogromne znaczenie emocjonalne.

118,9 kg — świetny dzień.

120,1 kg — katastrofa.

A przecież różnica może w dużej części wynikać z krótkoterminowych zmian ilości wody i zawartości przewodu pokarmowego.

Nie waż się częściej tylko dlatego, że bardzo chcesz schudnąć

Wejście na wagę pięć razy dziennie nie przyspiesza redukcji.

Jeżeli częste ważenie pomaga ci spokojnie obserwować trend, może być użyteczne. Jeżeli powoduje obsesyjne reagowanie na każdą zmianę, warto ograniczyć częstotliwość.

Narzędzie powinno pomagać w ocenie postępu.

Nie powinno sterować całym dniem.

Zdrowie jest jeszcze ważniejszym wskaźnikiem niż zdjęcie

Można mieć fantastyczne zdjęcie „przed i po”, a nadal wymagać leczenia określonych problemów zdrowotnych.

Dlatego w procesie leczenia otyłości warto patrzeć również na rzeczy, których nie zobaczysz w lustrze: ciśnienie tętnicze, gospodarkę glukozową, profil lipidowy oraz inne parametry istotne w indywidualnej sytuacji pacjenta.

To szczególnie ważne, ponieważ celem leczenia otyłości nie jest wyłącznie stworzenie dobrego zdjęcia transformacji.

Chodzi o zdrowie i długoterminowe funkcjonowanie.

Najlepsze zdjęcie może powstać wtedy, kiedy waga nadal nie pokazuje twojego „ideału”

Załóżmy, że zaczynasz przy 145 kg i marzysz o 90 kg.

Po wielu miesiącach ważysz 112 kg.

Teoretycznie nadal masz 22 kg do wymarzonego celu.

Ale straciłeś już 33 kg.

Talia jest znacznie mniejsza. Ubrania zmieniły się o kilka rozmiarów. Twarz wygląda inaczej. Poruszasz się inaczej.

Jeżeli będziesz patrzył wyłącznie na końcowe 90 kg, możesz powiedzieć:

„Jeszcze daleko.”

Jeżeli spojrzysz na zdjęcie ze 145 kg, możesz pomyśleć:

„Jak mogłem nie zauważyć, jak ogromną drogę już przeszedłem?”

FAQ

Co najlepiej pokazuje efekty odchudzania: waga czy centymetr?

Oba narzędzia pokazują coś innego. Waga mierzy całkowitą masę ciała, a centymetr pozwala obserwować zmiany obwodów. Najlepiej analizować je razem.

Czy można chudnąć, jeśli waga przez kilka dni stoi?

Krótkotrwała stabilizacja wagi nie pozwala stwierdzić, że utrata tkanki tłuszczowej całkowicie się zatrzymała. Na masę wpływają między innymi zmiany ilości wody i zawartości przewodu pokarmowego.

Dlaczego waga nagle wzrosła podczas odchudzania?

Krótkoterminowe wzrosty mogą wynikać między innymi ze zmian gospodarki wodnej, ilości spożytej soli i węglowodanów oraz zawartości przewodu pokarmowego. Wzrost liczby na wadze nie oznacza automatycznie identycznego przyrostu tkanki tłuszczowej.

Jak często mierzyć talię?

Nie ma potrzeby mierzenia jej kilka razy dziennie. Ważniejsze jest wykonywanie porównywalnych pomiarów w dłuższym okresie.

Czy warto robić zdjęcia podczas odchudzania?

Tak, jeżeli jest to dla danej osoby komfortowe. Zdjęcia wykonane w podobnych warunkach mogą dobrze pokazywać zmiany sylwetki zachodzące przez wiele miesięcy.

Czy ubrania są dobrym wskaźnikiem postępu?

Mogą być bardzo praktycznym dodatkowym wskaźnikiem zmian obwodów i sylwetki, choć oczywiście nie zastępują oceny zdrowia.

Jak duża była redukcja w badaniu Retatrutide?

W badaniu fazy 2 przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy wynosiła około 17,5% po 24 tygodniach i 24,2% po 48 tygodniach.

Czy Retatrutide sprawia, że waga spada każdego tygodnia?

Nie można oczekiwać idealnie liniowego spadku masy. Wyniki badań dotyczą zmian obserwowanych w określonym czasie i średnich rezultatów grup, a indywidualny przebieg może być różny.

Czy Retatrutide jest zatwierdzonym lekiem?

Nie. Retatrutide pozostaje substancją badaną.

Podsumowanie

Co jest najlepszym dowodem postępu: waga, centymetr czy zdjęcia? Najpełniejszą odpowiedź daje połączenie wszystkich tych informacji.

Waga mówi, jak zmienia się całkowita masa. Centymetr pokazuje, co dzieje się z obwodami. Zdjęcia pozwalają zobaczyć transformację sylwetki, do której możesz stopniowo przyzwyczajać się w lustrze. Ubrania dodają jeszcze jeden bardzo praktyczny element: pokazują, jak zmiana przekłada się na codzienne życie.

To szczególnie ważne przy dużej redukcji masy. W przypadku Retatrutide w badaniu fazy 2 przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja po 48 tygodniach wynosiła około 24,2% początkowej masy ciała. Przy wysokiej masie początkowej taki procent matematycznie może odpowiadać kilkudziesięciu kilogramom, choć nie jest to prognoza indywidualnego wyniku.

Przy takiej skali zmiany warto mieć coś więcej niż historię pomiarów na wadze.

Zapisz punkt startowy. Zmierz talię. Jeżeli chcesz, zrób zdjęcie. Zachowaj jedną parę dawnych spodni.

A kilka miesięcy później spójrz na wszystko razem.

Może się okazać, że waga pokazuje wynik, który nadal nie jest twoim końcowym celem, ale cała reszta mówi coś znacznie ważniejszego:

twoje ciało już zmieniło się bardziej, niż zauważałeś na co dzień.


Aktualny status Retatrutide

Retatrutide (LY3437943) jest badanym agonistą receptorów GIP, GLP-1 i glukagonowego, rozwijanym w badaniach klinicznych dotyczących otyłości i zaburzeń metabolicznych.

W opublikowanym badaniu fazy 2 u dorosłych z otyłością lub nadwagą bez cukrzycy przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy wynosiła około 17,5% po 24 tygodniach oraz 24,2% po 48 tygodniach.

Są to średnie wyniki grupowe i nie stanowią gwarancji indywidualnego rezultatu.

Retatrutide pozostaje substancją badaną i nie jest obecnie zatwierdzonym lekiem.

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady medycznej ani instrukcji stosowania Retatrutide.

Źródła

Jastreboff A.M. i wsp., Triple–Hormone-Receptor Agonist Retatrutide for Obesity — A Phase 2 Trial, New England Journal of Medicine, 2023.

Eli Lilly and Company, program badań klinicznych TRIUMPH — Retatrutide (LY3437943).

Literatura dotycząca antropometrii, obwodu talii, monitorowania masy i składu ciała podczas leczenia otyłości.