Czy jeśli schudnę, będę miał więcej energii?
„Schudnę, będę miał więcej energii” — to jedna z najczęstszych nadziei osób rozpoczynających redukcję. Nie chodzi nawet o bieganie maratonów czy codzienne wizyty na siłowni. Chodzi o zwykłe życie: wejść po schodach bez zatrzymywania się, wrócić z pracy i nadal mieć ochotę coś zrobić, pobawić się z dziećmi, przejść kilka kilometrów na wakacjach albo po prostu nie czuć się wiecznie zmęczonym.
Czy utrata 10, 20 albo 30 kilogramów rzeczywiście może to zmienić? U wielu osób poprawa sprawności i codziennego funkcjonowania może być jednym z najbardziej odczuwalnych efektów redukcji masy. Nie można jednak obiecać, że samo schudnięcie automatycznie usunie każde zmęczenie — jego przyczyn może być wiele. Mimo to trudno nie zauważyć jednej bardzo prostej rzeczy: im mniej dodatkowej masy ciało musi przez cały dzień przenosić, tym łatwiejsze mogą stać się zwyczajne czynności.
Wyobraź sobie, że przez cały dzień nosisz plecak ważący 20 kg
Wstajesz rano i zakładasz go na plecy.
Idziesz z nim do samochodu.
Wchodzisz po schodach.
Robisz zakupy.
Sprzątasz mieszkanie.
Spacerujesz.
Wstajesz z krzesła.
Idziesz do pracy.
Wieczorem nadal go masz.
Po pewnym czasie prawdopodobnie przestałbyś nawet zwracać uwagę na sam plecak. Przyzwyczaiłbyś się do tego, że każda czynność wymaga trochę większego wysiłku.
A teraz go zdejmujesz.
To oczywiście tylko uproszczona metafora, ponieważ tkanka tłuszczowa nie jest plecakiem przyczepionym do ciała, a organizm dostosowuje się do swojej masy.
Ale dobrze pokazuje skalę różnicy.
Jeżeli człowiek ważący 130 kg redukuje masę do 110 kg, podczas chodzenia, wstawania czy wchodzenia po schodach porusza 20 kg mniej własnego ciała.
Przy 30 kg redukcji różnica robi się jeszcze większa.
Czasami „więcej energii” oznacza po prostu, że ta sama czynność kosztuje cię mniej wysiłku
To bardzo ważne rozróżnienie.
Nie musi wydarzyć się tak, że któregoś ranka budzisz się i czujesz nagły przypływ nadludzkiej energii.
Zmiana może być znacznie bardziej subtelna.
Wchodzisz na drugie piętro i dopiero na górze orientujesz się:
„Nie zatrzymałem się po drodze.”
Idziesz z rodziną na spacer.
Kiedyś po dwóch kilometrach szukałeś ławki.
Teraz idziesz dalej.
Robisz zakupy i nie zastanawiasz się, gdzie zaparkować, żeby wejście było jak najbliżej.
Na wakacjach ktoś proponuje spacer po mieście i zamiast:
„Może pojedźmy taksówką”,
po prostu idziesz.
To właśnie takie drobiazgi mogą powodować, że człowiek zaczyna mówić:
„Mam więcej energii.”
30 kg mniej zmienia codzienną mechanikę ruchu
Wyobraźmy sobie osobę ważącą 140 kg.
Po dużej redukcji waży 110 kg.
To nadal ten sam człowiek.
Ale każdy krok wykonuje przy znacznie mniejszej masie całkowitej.
A przecież w ciągu dnia wykonujemy tysiące kroków.
Do tego dochodzi wstawanie.
Schylanie się.
Wchodzenie po schodach.
Wsiadanie do samochodu.
Przenoszenie własnego ciała podczas praktycznie każdej czynności.
Dlatego duża redukcja masy może mieć znaczenie dla sprawności i komfortu ruchu.
Jest jeszcze ciekawszy efekt: kiedy ruch staje się łatwiejszy, możesz zacząć ruszać się więcej
To może uruchomić bardzo korzystne sprzężenie.
Przy wysokiej masie:
ruch jest trudniejszy → człowiek rusza się mniej → kondycja może się pogarszać → ruch staje się jeszcze mniej przyjemny.
Po redukcji może zacząć dziać się odwrotnie:
ruch jest łatwiejszy → zaczynasz chodzić więcej → poprawia się sprawność → chodzenie staje się jeszcze łatwiejsze.
Nie musi chodzić o sport.
To może być zwykłe:
„Pójdę pieszo.”
I właśnie takie decyzje powtarzane setki razy mogą mocno zmieniać codzienne funkcjonowanie.
Człowiek często nie zauważa, jak bardzo masa ograniczała go wcześniej
Bo do własnego ciała można się przyzwyczaić.
Jeżeli od kilku lat ważysz 130–140 kg, to właśnie takie ciało jest dla ciebie normalnością.
Nie masz bezpośredniego porównania.
Nie pamiętasz dokładnie, jak wyglądało wejście po schodach przy 100 kg.
Jak szybko chodziłeś.
Jak długo mogłeś stać.
Jak czułeś się po całym dniu zwiedzania.
Dopiero po dużej redukcji może pojawić się moment:
„Nie wiedziałem, że wcześniej było mi aż tak ciężko.”
Czasami największą zmianę zauważasz nie podczas ćwiczeń, ale podczas wiązania butów
To właśnie dlatego ten temat jest tak bardzo „ludzki”.
W badaniach klinicznych interesują nas procenty.
Masa ciała.
Obwód talii.
Parametry metaboliczne.
Ale człowiek żyje poza tabelą.
Dla niego sukcesem może być:
łatwiejsze zakładanie skarpet,
swobodne schylanie się,
wejście po schodach,
dłuższy spacer,
zabawa z dzieckiem,
praca w ogrodzie,
wstawanie z podłogi,
chodzenie po centrum handlowym bez szukania miejsca do siedzenia.
I czasami właśnie te rzeczy dają większą satysfakcję niż sama liczba na wadze.
„Czy będę mniej senny w ciągu dnia?”
Tutaj odpowiedź nie jest już tak prosta.
Zmęczenie i senność mogą mieć wiele przyczyn.
Mogą wiązać się ze snem, stresem, sposobem żywienia, poziomem aktywności, niedoborami, przyjmowanymi lekami czy różnymi chorobami.
Dlatego nie można powiedzieć:
„Schudniesz i na pewno przestaniesz być zmęczony.”
Jeżeli ktoś doświadcza przewlekłego, silnego zmęczenia, nie powinien automatycznie przypisywać wszystkiego masie ciała.
Warto poszukać przyczyny razem z lekarzem.
Otyłość może jednak wpływać również na jakość snu
Jednym z ważnych przykładów jest obturacyjny bezdech senny.
Otyłość jest istotnym czynnikiem ryzyka OSA, a zaburzenia oddychania podczas snu mogą prowadzić do sytuacji, w której człowiek teoretycznie przespał osiem godzin, ale rano nadal jest niewyspany.
W ciągu dnia może pojawiać się:
senność,
problemy z koncentracją,
zmęczenie,
spadek sprawności.
Redukcja masy u części osób może być istotnym elementem poprawy sytuacji, chociaż bezdech senny wymaga właściwej diagnostyki i czasami również niezależnego leczenia.
Jest jeszcze jeden paradoks: podczas samego odchudzania możesz chwilami mieć mniej energii
To bardzo ważne.
Bo łatwo stworzyć fałszywe oczekiwanie:
„Skoro chudnę, każdego tygodnia powinienem mieć coraz więcej energii.”
Niekoniecznie.
Jeżeli deficyt energetyczny jest bardzo duży, jesz zbyt mało, dieta jest źle zbilansowana albo szybko tracisz masę, możesz okresowo czuć:
osłabienie,
zmęczenie,
mniejszą chęć do ruchu,
gorszą tolerancję treningu.
Dlatego skuteczna redukcja nie powinna oznaczać głodzenia się za wszelką cenę.
Celem nie jest uzyskanie jak największego spadku w jak najkrótszym czasie.
I właśnie tutaj pojawia się Retatrutide
Retatrutide jest badanym agonistą trzech receptorów:
GIP, GLP-1 oraz receptora glukagonowego.
To właśnie potrójny mechanizm sprawił, że cząsteczka wzbudziła tak duże zainteresowanie w badaniach nad leczeniem otyłości.
Najbardziej spektakularne są oczywiście wyniki dotyczące masy ciała.
W opublikowanym badaniu fazy 2 u dorosłych z otyłością lub nadwagą bez cukrzycy przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja wynosiła około 17,5% po 24 tygodniach oraz 24,2% po 48 tygodniach.
24,2% to wynik, który warto przełożyć na bardziej codzienny język.
Co oznacza redukcja rzędu 24,2%?
Matematycznie:
przy 100 kg byłoby to około 24 kg,
przy 120 kg — około 29 kg,
przy 140 kg — około 34 kg,
przy 150 kg — około 36 kg.
To wyłącznie przykłady matematyczne pokazujące skalę średniego wyniku z badania.
Nie są prognozą indywidualnego rezultatu Retatrutide.
Każda osoba może odpowiedzieć na terapię inaczej.
Ale takie liczby pozwalają zrozumieć, dlaczego pytanie o codzienną sprawność staje się przy Retatrutide szczególnie ciekawe.
Wyobraź sobie codzienne życie z ponad 30 kg mniejszą masą
Nie pytajmy przez chwilę:
„Jak będę wyglądał?”
Zapytajmy:
„Jak będzie mi się ruszało?”
Jeżeli człowiek przechodzi ze 140 do około 106 kg, różnica masy wynosi ponad 30 kg.
Schody pozostają tymi samymi schodami.
Odległość do sklepu jest taka sama.
Dziecko waży tyle samo.
Walizka na lotnisku nadal ma 20 kg.
Ale ciało wykonujące te czynności jest znacznie lżejsze.
I właśnie dlatego korzyści dużej redukcji mogą być odczuwane w najbardziej banalnych momentach dnia.
Więcej ruchu może prowadzić do jeszcze większej sprawności
To jedna z najciekawszych konsekwencji.
Kiedy ruch przestaje być tak męczący, człowiek może wykonywać go częściej.
Zaczyna chodzić.
Potem chodzi trochę szybciej.
Może zaczyna ćwiczyć.
Wchodzi po schodach zamiast jechać windą.
Jedzie na wycieczkę.
Wraca do aktywności, których wcześniej unikał.
Z czasem poprawia się wydolność.
I wtedy „więcej energii” nie wynika już wyłącznie z mniejszej masy.
Wynika również z tego, że człowiek stał się bardziej aktywny i sprawniejszy.
To może być jedna z największych różnic między „schudłem” a „zmieniło mi się życie”
Waga może pokazać:
−25 kg.
Ale ta liczba sama w sobie nie mówi, co naprawdę się wydarzyło.
Być może wcześniej po pracy siadałeś na kanapie i nie chciało ci się już nigdzie wychodzić.
Teraz idziesz na spacer.
Być może na wakacjach wybierałeś hotel przede wszystkim dlatego, żeby wszędzie było blisko.
Teraz chcesz zwiedzać.
Być może bawiłeś się z dzieckiem pięć minut i musiałeś usiąść.
Teraz trwa to pół godziny.
To właśnie są kilogramy przeliczone na życie.
Czy Retatrutide bezpośrednio „dodaje energii”?
Takiego stwierdzenia nie powinniśmy używać.
Retatrutide nie jest środkiem pobudzającym.
Nie należy przedstawiać go jako substancji, po której człowiek dostaje energetycznego „kopa”.
To byłoby niezgodne z tym, co faktycznie możemy powiedzieć na podstawie badań.
Znacznie rozsądniej jest mówić o potencjalnych konsekwencjach skutecznego leczenia otyłości i dużej redukcji masy.
Jeżeli ciało staje się znacznie lżejsze, poprawia się sprawność i człowiek może być bardziej aktywny, jego subiektywne doświadczenie codziennej energii może się zmienić.
Ale to nie jest gwarantowany bezpośredni efekt farmakologiczny Retatrutide.
A co z receptorem glukagonowym?
To właśnie ten element czyni Retatrutide szczególnie interesującym mechanistycznie.
GLP-1 i GIP są już dobrze znane z nowoczesnych terapii metabolicznych.
Retatrutide dodaje aktywność wobec receptora glukagonowego.
Glukagon kojarzymy przede wszystkim z gospodarką glukozową, ale aktywacja tego szlaku jest interesująca również w kontekście metabolizmu i wydatku energetycznego.
Koncepcja Retatrutide nie sprowadza się więc wyłącznie do:
„jeść mniej.”
Badany jest bardziej złożony wpływ trzech współdziałających szlaków metabolicznych.
I właśnie ta kombinacja może być jednym z elementów stojących za bardzo dużą redukcją masy obserwowaną w badaniach.
Paradoksalnie trzeba uważać, żeby przy mniejszym apetycie nie jeść zbyt mało
To bardzo ważny temat przy skutecznej farmakoterapii otyłości.
Jeżeli apetyt wyraźnie się zmniejsza, łatwo dojść do wniosku:
„Im mniej zjem, tym szybciej schudnę.”
Ale organizm nadal potrzebuje składników odżywczych.
Potrzebuje białka.
Witamin i składników mineralnych.
Energii do codziennego funkcjonowania.
Jeżeli ograniczenie jedzenia stanie się przesadne, efektem może być właśnie zmęczenie, którego chcieliśmy uniknąć.
Dlatego celem nie powinno być jedzenie najmniejszej możliwej ilości.
Szczególnie ważna jest masa mięśniowa
Mięśnie mają ogromne znaczenie dla codziennej sprawności.
Jeżeli człowiek schudnie dużo, ale jednocześnie straci znaczną część masy mięśniowej, efekt funkcjonalny może być gorszy, niż oczekiwał.
Dlatego podczas dużej redukcji warto myśleć nie tylko:
„Ile ważę?”
ale również:
„Co tracę?”
Odpowiednia podaż białka i dostosowana do możliwości aktywność, w tym trening oporowy, mogą być istotnymi elementami ochrony masy mięśniowej podczas redukcji.
To szczególnie ważne wtedy, kiedy naszym celem jest nie tylko wyglądać lżej, ale naprawdę czuć się silniej i sprawniej.
Najlepszym testem może nie być waga
Po kilku miesiącach spróbuj odpowiedzieć na inne pytania.
Czy łatwiej wchodzę po schodach?
Czy mogę przejść dalej bez odpoczynku?
Czy chętniej wychodzę z domu?
Czy łatwiej się schylam?
Czy mam większą ochotę na aktywność?
Czy po całym dniu jestem mniej wyczerpany?
Czy rzeczy, których wcześniej unikałem ze względu na masę, zaczynają wydawać się osiągalne?
Jeżeli odpowiedzi zaczynają się zmieniać, być może właśnie obserwujesz coś znacznie ważniejszego niż kolejny kilogram.
A jeżeli schudłem dużo i nadal jestem ciągle zmęczony?
Wtedy nie warto zakładać:
„Widocznie muszę schudnąć jeszcze więcej.”
Przewlekłe zmęczenie może mieć wiele przyczyn.
Jeżeli utrzymuje się mimo dużej zmiany masy, warto skonsultować się z lekarzem.
Szczególnie jeżeli towarzyszą mu inne objawy, nadmierna senność, problemy ze snem, duszność, kołatanie serca, znaczne osłabienie albo pogorszenie codziennego funkcjonowania.
Redukcja masy jest ważna.
Ale nie jest odpowiedzią na każdy problem zdrowotny.
Być może największym sukcesem nie będzie rozmiar spodni
Wyobraź sobie człowieka, który rozpoczynał redukcję przy 145 kg.
Jego pierwszym celem było:
„Chcę zejść poniżej 120.”
Potem:
„Chcę zobaczyć 110.”
Ale po wielu miesiącach zapytany o największą zmianę wcale nie mówi:
„Noszę mniejszą koszulkę.”
Mówi:
„Mogę wreszcie normalnie żyć.”
I właśnie to może być znacznie ważniejsze.
Bo otyłość nie jest problemem wyłącznie dlatego, że zmienia wygląd.
Może ograniczać codzienne funkcjonowanie.
Jeżeli skuteczne leczenie pozwala te ograniczenia zmniejszyć, liczba na wadze staje się tylko jednym z elementów znacznie większej historii.
FAQ
Czy po schudnięciu będę miał więcej energii?
U części osób duża redukcja masy może wiązać się z poprawą sprawności i łatwiejszym wykonywaniem codziennych czynności. Nie można jednak zagwarantować, że samo schudnięcie usunie zmęczenie.
Po ilu kilogramach można poczuć różnicę?
Nie istnieje jedna wartość. Zależy to między innymi od masy początkowej, stanu zdrowia, kondycji i wielkości redukcji.
Czy schudnięcie ułatwia chodzenie?
Zmniejszenie masy oznacza mniejsze obciążenie podczas wielu czynności ruchowych, dlatego duża redukcja może poprawiać komfort poruszania się.
Czy po schudnięciu łatwiej wejść po schodach?
U wielu osób może poprawić się sprawność, szczególnie jeśli redukcji towarzyszy wzrost aktywności i poprawa kondycji.
Czy Retatrutide daje więcej energii?
Nie powinno się przedstawiać Retatrutide jako środka pobudzającego lub bezpośrednio „dodającego energii”. Możemy natomiast analizować potencjalne konsekwencje dużej redukcji masy dla sprawności i funkcjonowania.
Czy Retatrutide wpływa na metabolizm?
Retatrutide jest agonistą receptorów GIP, GLP-1 i glukagonowego, czyli szlaków uczestniczących w regulacji metabolicznej i bilansie energetycznym.
Jak dużo można było schudnąć w badaniu Retatrutide?
W badaniu fazy 2 przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja wynosiła około 17,5% po 24 tygodniach i 24,2% po 48 tygodniach.
Czy po dużej redukcji można nadal czuć zmęczenie?
Tak. Zmęczenie ma wiele możliwych przyczyn i nie należy automatycznie przypisywać go wyłącznie masie ciała.
Czy podczas redukcji można mieć mniej energii?
Tak. Szczególnie zbyt agresywne ograniczenie spożycia energii lub niewłaściwie zbilansowana dieta mogą sprzyjać zmęczeniu i osłabieniu.
Czy Retatrutide jest zatwierdzonym lekiem?
Nie. Retatrutide pozostaje substancją badaną.
Podsumowanie
Czy jeśli schudniesz, będziesz miał więcej energii?
Możliwe — ale warto dobrze zrozumieć, co oznacza „więcej energii”.
Nie chodzi koniecznie o nagłe pobudzenie.
Nie o to, że po utracie 20 kg będziesz wyskakiwał rano z łóżka o piątej i biegał dziesięć kilometrów.
Zmiana może być znacznie bardziej zwyczajna.
Schody są łatwiejsze.
Spacer jest dłuższy.
Zakupy mniej męczą.
Chętniej gdzieś wychodzisz.
Nie szukasz pierwszej wolnej ławki.
Po pracy nadal masz ochotę coś zrobić.
I właśnie takie rzeczy mogą sprawić, że człowiek pierwszy raz od wielu lat pomyśli:
„Mam więcej energii do życia.”
W przypadku Retatrutide jest to szczególnie interesujące ze względu na skalę redukcji obserwowaną w badaniach.
Przy najwyższej badanej dawce w badaniu fazy 2 średnia redukcja masy po 48 tygodniach wynosiła około 24,2%.
Przy wysokiej masie początkowej taki procent może matematycznie odpowiadać kilkudziesięciu kilogramom.
Nie jest to gwarancja indywidualnego wyniku.
Ale pozwala wyobrazić sobie skalę potencjalnej zmiany.
Bo 30 kg mniej to nie tylko mniejszy numer na metce.
To 30 kg mniej podczas wchodzenia po schodach.
Podczas spaceru.
Podczas wstawania.
Podczas każdego z tysięcy kroków wykonywanych każdego dnia.
I być może właśnie dlatego po dużej redukcji najważniejsze pytanie przestaje brzmieć:
„Ile jeszcze muszę schudnąć?”
A zaczyna:
„Co mogę teraz zrobić, czego wcześniej nie chciało mi się albo nie byłem w stanie zrobić?”
Bo ostatecznie najlepszym efektem leczenia otyłości nie musi być moment, kiedy waga pokaże wymarzoną liczbę.
Może być nim zwykły dzień, pod koniec którego uświadomisz sobie:
„Zrobiłem dzisiaj znacznie więcej niż kiedyś — i wcale nie jestem tak zmęczony.”
Aktualny status Retatrutide
Retatrutide (LY3437943) jest badanym agonistą receptorów GIP, GLP-1 i glukagonowego, rozwijanym w badaniach klinicznych dotyczących otyłości i zaburzeń metabolicznych.
W opublikowanym badaniu fazy 2 u dorosłych z otyłością lub nadwagą bez cukrzycy przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy wynosiła około 17,5% po 24 tygodniach oraz 24,2% po 48 tygodniach.
Są to średnie wyniki grupowe i nie stanowią gwarancji indywidualnego rezultatu ani poprawy poziomu energii u konkretnej osoby.
Retatrutide pozostaje substancją badaną i nie jest obecnie zatwierdzonym lekiem.
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady medycznej ani instrukcji stosowania Retatrutide.
Źródła
Jastreboff A.M. i wsp., Triple–Hormone-Receptor Agonist Retatrutide for Obesity — A Phase 2 Trial, New England Journal of Medicine, 2023.
Eli Lilly and Company, program badań klinicznych TRIUMPH — Retatrutide (LY3437943).
Literatura dotycząca otyłości, sprawności fizycznej, jakości życia, wydatku energetycznego, bezdechu sennego oraz wpływu redukcji masy na codzienne funkcjonowanie.