Kiedyś wszędzie szukałem windy. Kiedy zaczyna wracać naturalna ochota na ruch?

Wchodzisz do galerii handlowej. Schody są po lewej, winda trochę dalej. Jeszcze kilka miesięcy temu nawet byś się nie zastanawiał — automatycznie poszedłbyś do windy. Tym razem patrzysz na schody i myślisz: „Dobra, wejdę.” Bez planu treningowego, bez liczenia spalonych kalorii i bez zmuszania się do aktywności. Po prostu dlatego, że kilkadziesiąt stopni nie wygląda już jak coś, czego trzeba unikać.

Przy dużej redukcji masy właśnie takie momenty mogą być niezwykle ważne. Bo człowiek może nie tylko ważyć mniej. Może zacząć inaczej korzystać ze swojego ciała.

Czy osoby z otyłością naprawdę „nie lubią się ruszać”?

To jedno z najbardziej krzywdzących uproszczeń.

„Powinien więcej chodzić.”

„Niech zacznie ćwiczyć.”

„Zamiast windy niech wybierze schody.”

Łatwo powiedzieć.

Tylko spróbujmy spojrzeć na tę samą sytuację z perspektywy człowieka ważącego 140 czy 150 kg.

Dla osoby szczupłej wejście na trzecie piętro może być drobiazgiem.

Dla osoby z dużą masą ciała może oznaczać znacznie większy wysiłek.

Nie dlatego, że ma gorszy charakter.

Po prostu podczas każdego kroku musi przemiesścić znacznie większą masę.

Kiedy ruch kosztuje dużo, zaczynasz go oszczędzać

To może dziać się niemal niezauważalnie.

Parkujesz jak najbliżej wejścia.

Wybierasz windę.

Jeżeli możesz coś załatwić przez telefon, nie idziesz osobiście.

Na spacerze szukasz ławki.

W galerii handlowej siadasz, kiedy inni jeszcze chodzą.

Prosisz kogoś, żeby coś przyniósł z drugiego piętra.

Nie dlatego, że podjąłeś decyzję:

„Od dzisiaj będę unikał ruchu.”

Po prostu organizm uczy się oszczędzać wysiłek.

I tak powstaje błędne koło

Większa masa może sprawiać, że ruch jest trudniejszy.

Trudniejszy ruch może oznaczać mniej spontanicznej aktywności.

Mniejsza aktywność może pogarszać sprawność.

Gorsza sprawność powoduje, że ruch staje się jeszcze bardziej wymagający.

A wtedy rada:

„Po prostu więcej się ruszaj”

brzmi znacznie łatwiej z zewnątrz niż dla osoby znajdującej się wewnątrz tego mechanizmu.

Dlatego początek redukcji nie musi oznaczać pięciu treningów tygodniowo

To ważne.

Człowiek ważący 150 kg może spojrzeć na internet i zobaczyć:

bieganie,

crossfit,

trening interwałowy,

10 tysięcy kroków,

siłownię sześć razy w tygodniu.

I pomyśleć:

„Nie ma szans.”

Tylko że aktywność nie zaczyna się od maratonu.

Czasami zaczyna się od tego, że zamiast przejechać dwa piętra windą, człowiek pierwszy raz wybiera schody.

Najpierw masa spada. Później pewne rzeczy mogą zacząć wydawać się łatwiejsze

Załóżmy czysto matematycznie, że ktoś zaczyna ze 140 kg.

10% mniej oznacza 14 kg.

20% mniej oznacza 28 kg.

25% mniej oznacza 35 kg.

30% mniej oznacza 42 kg.

To ogromna fizyczna różnica.

Nie oznacza oczywiście, że każda osoba po takiej redukcji automatycznie stanie się aktywna.

Ale codzienne przemieszczanie mniejszej masy może zmienić sposób, w jaki człowiek odbiera ruch.

Nagle parking 300 metrów dalej nie wygląda jak problem

To może być pierwszy sygnał.

Kiedyś krążysz samochodem:

„Może zwolni się coś bliżej wejścia.”

Teraz widzisz miejsce trochę dalej.

Parkujesz.

Idziesz.

I nawet o tym nie myślisz.

To właśnie jest ciekawa zmiana.

Nie:

„Dzisiaj wykonałem aktywność fizyczną.”

Tylko:

„Po prostu poszedłem.”

Naturalna aktywność jest niedoceniana

Kiedy mówimy o ruchu, najczęściej myślimy o treningu.

Siłownia.

Bieganie.

Rower.

Basen.

Ale ogromna część naszego ruchu odbywa się poza treningiem.

Chodzenie po sklepie.

Sprzątanie.

Schody.

Spacer z psem.

Praca w ogrodzie.

Zabawa z dziećmi.

Przejście po kawę.

Wstanie od biurka.

Spacer podczas rozmowy telefonicznej.

To wszystko jest aktywnością.

Można nie chodzić na siłownię i jednocześnie zacząć ruszać się znacznie więcej

Wyobraź sobie dwie osoby.

Pierwsza robi trzy treningi tygodniowo, ale przez pozostałą część dnia prawie się nie rusza.

Druga nie ma formalnego treningu, ale dużo chodzi, korzysta ze schodów, spaceruje, sprząta, wykonuje aktywną pracę.

Sam trening nie opisuje więc całego poziomu aktywności człowieka.

Dlatego podczas redukcji warto zwracać uwagę również na ruch, który pojawia się spontanicznie.

„Zorientowałem się, że zacząłem więcej chodzić”

To jeden z ciekawszych rodzajów relacji osób po dużej redukcji masy.

Nie:

„Zmusiłem się do 15 tysięcy kroków.”

Tylko:

„Po prostu zacząłem chodzić.”

Spacer trwa dłużej.

W sklepie nie szukasz najkrótszej drogi.

Nie przeszkadza ci dalsze miejsce parkingowe.

Na wakacjach chcesz zobaczyć coś jeszcze.

Takie doświadczenia pojawiają się w relacjach osób tracących znaczną masę ciała, ale oczywiście nie są gwarantowanym skutkiem Retatrutide.

Być może wcześniej wcale nie nienawidziłeś spacerów

Być może nienawidziłeś tego, jak czułeś się podczas spaceru.

To ogromna różnica.

Jeżeli po piętnastu minutach:

bolą nogi,

bolą plecy,

jest ci gorąco,

ciężko oddychasz,

szukasz miejsca do siedzenia,

to trudno zakochać się w chodzeniu.

Jeżeli po redukcji ten sam spacer jest łatwiejszy, nagle okazuje się, że sam ruch nie był problemem.

Problemem był koszt, jaki wcześniej za niego płaciłeś.

I tutaj może pojawić się bardzo korzystna zmiana

Mniejsza masa.

Ruch staje się łatwiejszy.

Zaczynasz więcej chodzić.

Sprawność stopniowo się poprawia.

Ruch staje się jeszcze łatwiejszy.

Zaczynasz robić rzeczy, których wcześniej unikałeś.

To może być przeciwieństwo wcześniejszego błędnego koła.

Ale nie dzieje się automatycznie u każdego.

Gdzie w tym wszystkim znajduje się Retatrutide?

Retatrutide nie jest środkiem pobudzającym.

Nie powinno się mówić:

„Retatrutide daje ochotę na ćwiczenia.”

Nie mamy podstaw, aby przedstawiać go w taki sposób.

Retatrutide jest badanym agonistą trzech receptorów:

GIP, GLP-1 oraz receptora glukagonowego.

Jego badania dotyczą przede wszystkim wpływu na otyłość i metabolizm.

Natomiast jeżeli leczenie prowadzi u części osób do bardzo dużej redukcji masy, naturalnie pojawia się pytanie:

jak zmienia się codzienne funkcjonowanie człowieka, który ma do przenoszenia znacznie mniej kilogramów?

Bo wyniki dotyczące masy są naprawdę duże

W badaniu fazy 2 Retatrutide przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy po 48 tygodniach wynosiła około 24,2% początkowej masy ciała.

To już był wynik, który zwrócił ogromną uwagę na tę cząsteczkę.

Później program badań fazy 3 pokazał jeszcze większe średnie redukcje w dłuższej obserwacji.

TRIUMPH-1 — około 28,3% średniej redukcji przy 12 mg

W badaniu TRIUMPH-1 przy dawce 12 mg średnia redukcja masy po 80 tygodniach wynosiła około 28,3% początkowej masy ciała.

Jeszcze bardziej interesujący jest odsetek osób osiągających bardzo wysokie progi redukcji.

Około 45,3% uczestników grupy 12 mg osiągnęło co najmniej 30% redukcji początkowej masy ciała.

To wyniki grupowe.

Nie prognoza dla konkretnej osoby.

Ale skala jest ogromna.

30% mniej może kompletnie zmienić fizyczne warunki codziennego życia

Spójrzmy wyłącznie matematycznie.

Przy 100 kg — 30% to 30 kg.

Przy 120 kg — 36 kg.

Przy 140 kg — 42 kg.

Przy 150 kg — 45 kg.

Przy 160 kg — 48 kg.

Nie oznacza to, że osoba startująca z którejkolwiek z tych wartości osiągnie taki wynik.

Pokazuje jedynie, jak dużą zmianę oznacza próg 30%.

Wyobraź sobie 45 kg jako bagaż

Duża walizka lotnicza może ważyć około 20–23 kg.

Dwie takie walizki to mniej więcej 40–46 kg.

Spróbuj przestawić je kilka metrów.

A teraz pomyśl o skali różnicy pomiędzy masą 150 kg a 105 kg.

Oczywiście ludzkiego ciała nie można traktować jak walizki przywiązanej do tułowia.

Biomechanika jest znacznie bardziej skomplikowana.

Ale porównanie pozwala wyobrazić sobie fizyczną skalę liczby 45 kg.

Dlatego schody mogą zacząć wyglądać inaczej jeszcze zanim osiągniesz „idealną wagę”

To szczególnie ważne.

Jeżeli ktoś zaczyna ze 150 kg, nie musi czekać do 75 kg, żeby zauważyć różnicę.

130 kg to już 20 kg mniej.

120 kg to 30 kg mniej.

110 kg to 40 kg mniej.

Nawet jeżeli klasyfikacja BMI nadal wskazuje otyłość, fizyczna zmiana może być ogromna.

„Ale nadal nie lubię siłowni”

I nie musisz jej lubić.

To kolejny mit.

Zdrowy ruch nie jest synonimem siłowni.

Możesz chodzić.

Jeździć na rowerze.

Pływać.

Spacerować z psem.

Pracować w ogrodzie.

Tańczyć.

Chodzić po górach.

Grać z dzieckiem w piłkę.

Najlepsza forma aktywności często jest po prostu tą, którą człowiek jest w stanie regularnie wykonywać.

Czasami największą zmianą jest powrót do czegoś, co kiedyś lubiłeś

Może kiedyś chodziłeś po górach.

Później przestałeś.

Nie dlatego, że góry zaczęły być nudne.

Stało się za ciężko.

Może kiedyś jeździłeś na rowerze.

Później przestałeś.

Może lubiłeś długie spacery po mieście.

Z czasem każda wycieczka zaczęła oznaczać zmęczenie.

Duża redukcja masy może dla niektórych osób oznaczać nie odkrywanie sportu po raz pierwszy, ale odzyskiwanie rzeczy, które kiedyś były normalne.

Właśnie takie cele mogą być bardziej motywujące niż liczba na wadze

„Chcę ważyć 89 kg.”

To konkretny cel.

Ale równie konkretny może być:

„Chcę wejść na punkt widokowy bez zastanawiania się, czy dam radę.”

„Chcę przejść 10 kilometrów podczas zwiedzania miasta.”

„Chcę bawić się z dzieckiem i nie szukać po pięciu minutach krzesła.”

„Chcę przestać wybierać hotel pod kątem tego, czy ma windę.”

Takie cele dotyczą życia.

Nie kalkulatora BMI.

I mogą pojawiać się po drodze

To ważne.

Nie trzeba osiągnąć końca redukcji.

Pierwsze 10%.

Potem 15%.

20%.

Każdy etap może zmieniać coś innego.

Najpierw łatwiej wstajesz.

Później dłużej chodzisz.

Potem zaczynasz wybierać schody.

Później pojawia się myśl:

„Może pójdziemy gdzieś na spacer?”

Aktywność może wtedy przestać być karą za jedzenie

To bardzo ważna zmiana w myśleniu.

Wiele osób traktuje ruch jako sposób:

„Muszę spalić wczorajszą pizzę.”

„Zjadłem deser, więc jutro cardio.”

„Muszę wyrobić kalorie.”

Ale ruch nie musi być karą.

Może być czymś, co robisz, ponieważ ciało pozwala ci robić więcej.

Spacer nie musi być treningiem.

Może być spacerem.

Wtedy licznik kroków przestaje być batem

10 000.

12 000.

15 000.

Jeszcze 842 kroki przed snem, bo aplikacja pokazuje za mało.

To może stać się kolejnym obowiązkiem.

Znacznie ciekawsza sytuacja wygląda tak:

wieczorem patrzysz na telefon i widzisz 9000 kroków.

Nie dlatego, że przez godzinę chodziłeś po mieszkaniu, żeby „dobić wynik”.

Po prostu tyle wyszło.

Byłeś aktywny.

Spontaniczny ruch może być jednym z najbardziej niedocenianych efektów dużej zmiany ciała

Nie jest tak widowiskowy jak zdjęcie przed i po.

Nie ma jednej liczby.

Trudno zrobić z niego reklamowy slogan.

Ale człowiek czuje go codziennie.

Mniej zastanawiania się:

„Jak daleko?”

„Czy jest winda?”

„Gdzie zaparkujemy?”

„Czy będzie gdzie usiąść?”

A więcej:

„Dobra, chodźmy.”

Trzeba jednak uważać na mięśnie

Duża redukcja masy nie oznacza, że jedynym celem jest jak najszybsze zobaczenie mniejszej liczby na wadze.

Przy znacznej redukcji szczególnego znaczenia nabiera zachowanie sprawności i masy mięśniowej.

Odpowiednie żywienie.

Wystarczająca podaż białka.

Aktywność dostosowana do możliwości.

A tam, gdzie jest to odpowiednie — również ćwiczenia oporowe.

Bo ostatecznie nie chodzi wyłącznie o to, żeby ciało było lżejsze.

Chodzi o to, żeby było lżejsze i funkcjonalne.

Nie porównuj początku swojej aktywności z cudzym środkiem drogi

To częsty problem.

Ktoś schudł 40 kg i pokazuje:

15 tysięcy kroków,

siłownię,

rower,

góry.

A ty dopiero zaczynasz i po 20 minutach spaceru jesteś zmęczony.

To nie oznacza porażki.

Punkt startowy ma znaczenie.

Postęp można oceniać względem siebie sprzed miesiąca czy pół roku.

Nie względem obcej osoby z internetu.

Czy każdy po dużym schudnięciu zacznie więcej się ruszać?

Nie.

To zależy od wielu czynników.

Sprawności.

Wieku.

Chorób współistniejących.

Stanu stawów.

Układu krążenia.

Układu oddechowego.

Masy mięśniowej.

Nawyków.

Stylu życia.

Dlatego nie można powiedzieć:

„Schudniesz 30 kg i pokochasz sport.”

Można natomiast powiedzieć coś znacznie rozsądniejszego:

mniejsza masa może zmienić fizyczny koszt wielu codziennych czynności.

I czasami dopiero wtedy odkrywasz, jak bardzo masa wcześniej ograniczała twoje decyzje

Nie myślałeś:

„Nie pójdę tam, bo jestem otyły.”

Myślałeś:

„Za daleko.”

„Nie chce mi się.”

„Weźmy samochód.”

„Jedźmy windą.”

„Poczekam tutaj.”

Dopiero później możesz zauważyć, że część tych decyzji nie wynikała z lenistwa.

Wynikała z tego, że ruch był po prostu znacznie trudniejszy.

FAQ

Czy po schudnięciu automatycznie będę mieć większą ochotę na ruch?

Nie. Nie jest to gwarantowane. Jednak zmniejszenie masy może sprawić, że część aktywności będzie fizycznie łatwiejsza.

Czy Retatrutide zwiększa energię?

Retatrutide nie powinien być przedstawiany jako środek pobudzający czy „dodający energii”. Jest badanym agonistą receptorów GIP, GLP-1 i glukagonowego.

Czy trzeba ćwiczyć na siłowni, żeby zwiększyć aktywność?

Nie. Aktywność obejmuje również chodzenie, schody, spacery, pracę domową i wiele innych form ruchu.

Czy spacery mają sens przy dużej otyłości?

Aktywność powinna być dostosowana do indywidualnego stanu zdrowia i możliwości. Dla wielu osób chodzenie może być jedną z najbardziej dostępnych form ruchu, ale przy istotnych ograniczeniach zdrowotnych plan warto ustalić ze specjalistą.

Czy większa aktywność może pojawić się spontanicznie?

U części osób łatwiejsze poruszanie się może sprzyjać większej spontanicznej aktywności. Nie jest to jednak jednakowa reakcja u wszystkich.

Ile średnio schudli uczestnicy fazy 2 Retatrutide?

Przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy po 48 tygodniach wynosiła około 24,2% początkowej masy ciała.

Jaki wynik uzyskano w TRIUMPH-1?

Przy dawce 12 mg średnia redukcja masy po 80 tygodniach wynosiła około 28,3% początkowej masy ciała.

Ilu uczestników osiągnęło co najmniej 30% redukcji?

W grupie 12 mg około 45,3% uczestników osiągnęło redukcję wynoszącą co najmniej 30% początkowej masy ciała.

Czy te wyniki oznaczają, że ja również schudnę około 30%?

Nie. Wyniki badań dotyczą grup uczestników i nie stanowią gwarancji indywidualnego rezultatu.

Czy Retatrutide jest już zatwierdzonym lekiem?

Nie. Retatrutide pozostaje badaną cząsteczką.

Podsumowanie

Być może przez lata wydawało ci się, że po prostu nie lubisz ruchu.

Nie lubisz schodów.

Nie lubisz spacerów.

Nie lubisz daleko parkować.

Nie lubisz zwiedzać pieszo.

Nie lubisz chodzić.

Ale możliwe, że problem nigdy nie był aż tak prosty.

Bo ruch wykonywany z masą 150 kg i ten sam ruch wykonywany po utracie kilkudziesięciu kilogramów nie muszą być takim samym doświadczeniem.

Dlatego jednym z najbardziej interesujących momentów dużej redukcji może być chwila, w której przestajesz świadomie wybierać aktywność.

Po prostu zaczynasz się więcej ruszać.

Parking jest dalej?

Nie szkodzi.

Hotelowy pokój jest na drugim piętrze?

Pójdę schodami.

Znajomi chcą przejść się po kolacji?

Jasne.

Trzeba przejść kilometr?

To przecież niedaleko.

I dopiero wtedy możesz sobie przypomnieć:

„Kiedyś powiedziałbym coś zupełnie innego.”

Retatrutide wzbudza tak duże zainteresowanie przede wszystkim z powodu skali redukcji masy obserwowanej w badaniach.

W fazie 2 przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja po 48 tygodniach wynosiła około 24,2% początkowej masy ciała.

W fazie 3 TRIUMPH-1 przy dawce 12 mg średnia redukcja po 80 tygodniach wynosiła około 28,3%, a około 45,3% uczestników osiągnęło co najmniej 30% redukcji początkowej masy ciała.

To wyniki grupowe, a nie obietnica.

Nie wiemy też, czy konkretna osoba po takiej redukcji nagle zacznie wybierać schody zamiast windy.

Ale przy dużej zmianie masy warto obserwować coś więcej niż wagę.

Bo być może pewnego dnia wejdziesz do budynku.

Zobaczysz windę.

Zobaczysz schody.

Pójdziesz schodami.

I dopiero na górze zorientujesz się:

„Nawet się nad tym nie zastanawiałem.”


Aktualny status Retatrutide

Retatrutide jest badanym agonistą receptorów GIP, GLP-1 i glukagonowego, rozwijanym jako potencjalna terapia otyłości i zaburzeń metabolicznych.

W badaniu fazy 2 przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy po 48 tygodniach wynosiła około 24,2% początkowej masy ciała.

W badaniu fazy 3 TRIUMPH-1 przy dawce 12 mg średnia redukcja masy po 80 tygodniach wyniosła około 28,3%, a około 45,3% uczestników osiągnęło redukcję wynoszącą co najmniej 30%.

Wyniki grupowe nie stanowią gwarancji indywidualnego rezultatu.

Retatrutide pozostaje substancją badaną i nie jest obecnie zatwierdzonym lekiem.

Relacje dotyczące większej spontanicznej aktywności, łatwiejszego chodzenia czy powrotu do aktywnego stylu życia są indywidualnymi doświadczeniami i nie powinny być przedstawiane jako gwarantowany efekt Retatrutide.

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady medycznej ani instrukcji stosowania Retatrutide.

Źródła

Eli Lilly and Company — program badań klinicznych TRIUMPH / Retatrutide, w tym badanie fazy 3 TRIUMPH-1.

Jastreboff A.M. i wsp., Triple–Hormone-Receptor Agonist Retatrutide for Obesity — A Phase 2 Trial, New England Journal of Medicine, 2023.

Relacje osób opisujących dużą redukcję masy i zmianę codziennej aktywności w społecznościach internetowych — wykorzystywane jako przykłady indywidualnych doświadczeń, a nie jako dowody skuteczności klinicznej.