Przestałem planować dzień wokół jedzenia. Czy naprawdę można po prostu nie myśleć o kolejnym posiłku?

Jeszcze niedawno wyglądało to tak: kończysz śniadanie i właściwie od razu wiesz, co będzie na obiad. Po obiedzie zaczynasz myśleć o czymś słodkim. Po południu zastanawiasz się nad kolacją. Wieczorem pojawia się pytanie, czy nie zjeść jeszcze czegoś przed snem. Jedzenie nie musi zajmować każdej minuty dnia, żeby zajmowało zaskakująco dużo miejsca w głowie.

I nagle któregoś dnia patrzysz na zegarek.

14:30.

Myślisz:

„Kurczę, nawet nie myślałem jeszcze o obiedzie.”

Nie chodzi o celowe głodzenie się ani pomijanie posiłków. Chodzi o coś zupełnie innego: jedzenie przez kilka godzin po prostu nie było najważniejszym tematem.

Jak często właściwie myślisz o jedzeniu?

Trudno to policzyć.

Bo nie każda myśl brzmi:

„Jestem głodny.”

Czasami to:

„Co zjemy później?”

„Może zamówimy pizzę?”

„Mam coś słodkiego?”

„Co zostało w lodówce?”

„Zjadłbym coś.”

„Może zrobię sobie kawę i wezmę ciastko.”

„Co będzie na kolację?”

Każda taka myśl trwa kilka sekund.

Ale jeżeli pojawia się kilkadziesiąt razy dziennie, jedzenie zaczyna zajmować sporą część mentalnej przestrzeni.

Internet nazwał to „food noise”

Określenie food noise zrobiło w ostatnich latach ogromną karierę w społecznościach osób korzystających z terapii wpływających na apetyt.

Nie jest to precyzyjna diagnoza medyczna.

To raczej potoczne określenie ciągłych lub bardzo częstych myśli dotyczących jedzenia.

Co zjem?

Kiedy zjem?

Czy mogę to zjeść?

Ile to ma kalorii?

Czy zostało coś słodkiego?

Czy powinienem już być głodny?

Dla osoby, która tego nie doświadcza, może to brzmieć dziwnie.

Dla osoby, która zna to od lat — niezwykle znajomo.

„Przecież wystarczy nie myśleć o jedzeniu”

Tylko spróbuj świadomie nie myśleć o czymś.

Powiedz sobie:

„Przez następne pięć minut nie pomyślę o czerwonym samochodzie.”

I co właśnie pojawiło się w głowie?

Czerwony samochód.

Z jedzeniem może być podobnie.

Im bardziej próbujesz kontrolować apetyt, tym więcej uwagi możesz poświęcać temu, czego próbujesz nie jeść.

Dieta może paradoksalnie sprawić, że o jedzeniu myślisz jeszcze więcej

Rano:

ważenie produktów.

Śniadanie:

liczenie kalorii.

Później:

„Ile zostało mi na obiad?”

Obiad:

aplikacja.

Kolacja:

„Czy zmieszczę jeszcze 200 kcal?”

Wieczorem:

„Nie mogę już nic zjeść.”

Formalnie kontrolujesz jedzenie.

Ale mentalnie cały dzień nadal kręci się wokół jedzenia.

I dlatego niektóre relacje osób stosujących terapie inkretynowe brzmią tak zaskakująco

Niektórzy opisują nie tylko:

„Jem mniej.”

Opisują:

„Mniej myślę o jedzeniu.”

To nie jest dokładnie to samo.

Można jeść mniej i przez cały dzień walczyć ze sobą.

Można ograniczyć porcję i przez godzinę myśleć o dokładce.

Można nie zjeść czekolady, ale sprawdzać co kilka minut, czy nadal leży w szafce.

Zmniejszenie samego spożycia nie mówi więc wszystkiego o doświadczeniu człowieka.

Wyobraź sobie dwa identyczne dni

Pierwsza osoba zjada 1800 kcal.

Ale przez większość dnia myśli:

„Jestem na diecie.”

„Nie mogę tego.”

„Jeszcze trzy godziny do posiłku.”

„Mam ochotę na słodkie.”

„Wytrzymaj.”

Druga osoba również zjada 1800 kcal.

Tylko że je śniadanie.

Zajmuje się pracą.

Później orientuje się, że jest pora obiadu.

Je.

Wraca do swoich spraw.

Matematycznie wynik może być podobny.

Psychologicznie to dwa zupełnie inne dni.

Być może właśnie dlatego temat „food noise” tak mocno wybrzmiewa w relacjach ludzi

Dla części osób największym zaskoczeniem terapii wpływających na apetyt nie jest nawet mniejszy talerz.

Jest nim cisza.

Nie dosłowna.

Tylko moment, kiedy mózg przestaje co chwilę przypominać:

„Jedzenie. Jedzenie. Jedzenie.”

W społecznościach internetowych można spotkać opisy w rodzaju:

„Pierwszy raz zrozumiałem, jak funkcjonują ludzie, którzy nie myślą cały czas o jedzeniu.”

„Zorientowałem się wieczorem, że przez kilka godzin w ogóle nie myślałem o przekąskach.”

„Jedzenie przestało być najważniejszym wydarzeniem dnia.”

To doświadczenia konkretnych osób.

Nie dowód, że Retatrutide wywoła dokładnie taki efekt u każdego.

Czy Retatrutide „wyłącza food noise”?

Takiego stwierdzenia nie powinniśmy używać jako medycznej obietnicy.

Retatrutide jest badanym agonistą trzech receptorów:

GIP, GLP-1 oraz glukagonowego.

Mechanizmy związane z terapiami inkretynowymi obejmują między innymi regulację apetytu, sytości oraz spożycia pokarmu.

Natomiast „food noise” jest potocznym określeniem doświadczenia człowieka, a nie standardowym klinicznym punktem końcowym, na podstawie którego możemy powiedzieć:

„Retatrutide usuwa food noise.”

To byłoby zbyt daleko idące.

Możemy natomiast mówić o regulacji apetytu

I to jest sedno.

Apetyt nie jest po prostu decyzją:

„Teraz będę głodny.”

To efekt złożonej komunikacji pomiędzy przewodem pokarmowym, hormonami, układem nerwowym i mózgiem.

Sygnały głodu.

Sygnały sytości.

Dostępność energii.

Smak.

Nagroda.

Nawyki.

Otoczenie.

Wszystkie te elementy mogą wpływać na to, kiedy zaczynamy jeść i kiedy przestajemy.

Dlatego „mniej myślę o jedzeniu” nie musi oznaczać utraty przyjemności z życia

To ważne.

Nie chodzi o sytuację:

„Jedzenie przestało mi smakować.”

Nie chodzi również o:

„Muszę się zmuszać do każdego posiłku.”

Człowiek nadal może lubić dobrą restaurację.

Cieszyć się pizzą.

Zjeść tort na urodzinach.

Gotować.

Spotkać się ze znajomymi przy kolacji.

Różnica może dotyczyć tego, co dzieje się pomiędzy tymi sytuacjami.

Pizza może być pizzą, a nie wydarzeniem planowanym od rana

Wyobraź sobie piątek.

Wieczorem idziesz ze znajomymi na pizzę.

Wcześniej być może cały dzień wyglądał tak:

„Wieczorem pizza.”

„To rano zjem mniej.”

„Ile kawałków będę mógł zjeść?”

„Może wezmę największą.”

„A potem deser?”

Pizza zaczyna istnieć w głowie wiele godzin przed pojawieniem się na stole.

Inna sytuacja:

Pracujesz.

Robisz swoje.

Wieczorem ktoś mówi:

„Idziemy na pizzę?”

„Jasne.”

Idziesz.

Jesz.

Wracasz.

Koniec historii.

Jedzenie nadal jest przyjemne, tylko nie musi być głównym bohaterem dnia

To subtelna, ale ogromna różnica.

Jedzenie ma bardzo ważną rolę.

Odżywia.

Łączy ludzi.

Jest elementem kultury.

Świąt.

Rodzinnych spotkań.

Podróży.

Przyjemności.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy zajmuje znacznie więcej miejsca, niż człowiek sam chciałby mu poświęcać.

„Ale przecież trzeba pamiętać o jedzeniu”

Oczywiście.

Zmniejszony apetyt nie oznacza, że prawidłowe odżywianie przestaje mieć znaczenie.

Wręcz przeciwnie.

Przy dużej redukcji masy trzeba zwracać uwagę na jakość żywienia.

Odpowiednią podaż białka.

Mikroskładniki.

Nawodnienie.

Zachowanie masy mięśniowej.

Nie chodzi więc o konkurs:

„Jak długo potrafię nic nie zjeść?”

Brak głodu nie powinien zamieniać się w celowe niedożywienie

To szczególnie ważne przy terapiach mocno wpływających na apetyt.

Jeżeli ktoś zaczyna jeść bardzo mało, może mieć trudność z dostarczeniem odpowiedniej ilości składników odżywczych.

Dlatego:

„Nie jestem głodny”

nie zawsze oznacza:

„Nie muszę zwracać uwagi na żywienie.”

Celem leczenia otyłości nie jest nauczenie człowieka niejedzenia.

Celem jest lepsza regulacja

To zupełnie inna filozofia.

Nie:

zero jedzenia.

Tylko:

jedzenie bardziej odpowiadające rzeczywistym potrzebom.

Nie:

nigdy nie czuję apetytu.

Tylko:

apetyt nie musi cały czas wygrywać.

Nie:

zapominam o jedzeniu na cały dzień.

Tylko:

nie muszę myśleć o nim co pięć minut.

I właśnie tutaj widać różnicę między „dietą” a leczeniem biologii apetytu

Klasyczna dieta mówi:

„Masz jeść mniej.”

Nowoczesne leczenie otyłości próbuje wpływać również na mechanizmy, które sprawiają, że jedzenie mniej jest dla niektórych ludzi niezwykle trudne do utrzymania.

To nie unieważnia bilansu energetycznego.

Żeby masa spadała, musi istnieć odpowiednia różnica pomiędzy energią dostarczaną a wydatkowaną.

Zmienia się jednak pytanie:

nie tylko:

„Ile jesz?”

ale również:

„Jak trudno jest ci jeść mniej?”

To może tłumaczyć, dlaczego wyniki Retatrutide są tak interesujące

W badaniu fazy 2 Retatrutide przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy po 48 tygodniach wynosiła około 24,2% początkowej masy ciała.

To już był niezwykle duży wynik jak na farmakologiczne leczenie otyłości.

Późniejsze dane z programu fazy 3 zwróciły jeszcze większą uwagę.

TRIUMPH-1 — średnio około 28,3% przy 12 mg

W badaniu TRIUMPH-1 przy dawce 12 mg średnia redukcja masy po 80 tygodniach wyniosła około 28,3% początkowej masy ciała.

Około 45,3% uczestników grupy 12 mg osiągnęło co najmniej 30% redukcji początkowej masy ciała.

To ogromna skala.

Ale są to wyniki grupowe.

Nie obietnica indywidualnego rezultatu.

Widzimy 28%, ale nie widzimy codzienności znajdującej się pod tym wynikiem

W publikacji widzimy wykres.

Linia opada.

20%.

25%.

28%.

Ale za każdą linią znajdują się prawdziwi ludzie i setki dni.

Śniadania.

Obiady.

Kolacje.

Zakupy.

Restauracje.

Weekendowe spotkania.

Wieczory przed telewizorem.

I właśnie dlatego relacje ludzi są interesującym uzupełnieniem badań.

Nie jako dowód skuteczności.

Jako opis tego, jak zmiana apetytu może być odczuwana w codziennym życiu.

Może nie chodzi o to, że zapominasz zjeść obiad

To byłoby zbyt proste.

Być może większa zmiana brzmi:

„Nie spędzam całego przedpołudnia, czekając na obiad.”

Jesz wtedy, kiedy przychodzi odpowiedni moment.

Ale pomiędzy posiłkami życie nie jest poczekalnią.

Pracujesz.

Rozmawiasz.

Jedziesz gdzieś.

Robisz zakupy.

Zajmujesz się rodziną.

I nagle okazuje się, że minęły cztery godziny.

Dla osoby bez problemów z apetytem brzmi to banalnie

I właśnie dlatego czasami trudno zrozumieć doświadczenie drugiej osoby.

Ktoś mówi:

„Po prostu nie jedz.”

Bo dla niego niejedzenie między posiłkami nie wymaga szczególnego wysiłku.

Inna osoba przez te same cztery godziny może kilkanaście razy pomyśleć o jedzeniu.

Obie osoby formalnie wykonują to samo:

nie jedzą.

Ale koszt psychiczny jest kompletnie inny.

To trochę jak hałas w tle

Wyobraź sobie wentylator pracujący przez cały dzień.

Po kilku godzinach przyzwyczajasz się do niego.

Prawie go nie zauważasz.

A potem ktoś go wyłącza.

I nagle:

cisza.

Dopiero wtedy orientujesz się, jak głośno było wcześniej.

Właśnie w taki sposób część ludzi opisuje zmniejszenie ciągłego zainteresowania jedzeniem.

Dopiero kiedy jest go mniej, zaczynają zauważać, jak dużo miejsca wcześniej zajmowało.

Co zrobić z odzyskaną przestrzenią?

To może być najciekawsze pytanie.

Jeżeli wcześniej dużo uwagi zajmowały:

diety,

kalorie,

posiłki,

przekąski,

walka z zachciankami,

planowanie kolejnego „startu od poniedziałku”,

to nagle zostaje trochę wolnego miejsca.

Można pomyśleć o czymś innym.

Brzmi banalnie.

Ale dla człowieka, który od kilkunastu lat praktycznie cały czas jest „na diecie” albo „przed dietą”, może to być ogromna zmiana.

Czy wtedy odchudzanie przestaje być projektem życia?

Nie zawsze.

Nadal trzeba podejmować decyzje.

Dbać o żywienie.

Monitorować zdrowie.

Być może zwiększać aktywność.

Dbać o mięśnie.

Konsultować leczenie.

Ale jest różnica pomiędzy:

dbaniem o leczenie

a

myśleniem o odchudzaniu od rana do wieczora.

Być może największym luksusem nie jest zjedzenie mniej

Może jest nim możliwość:

zjeść śniadanie,

wstać od stołu,

i zająć się życiem.

Bez negocjacji.

Bez planowania nagrody.

Bez sprawdzania lodówki.

Bez myślenia:

„Kiedy następny posiłek?”

To nie jest tak spektakularne jak 30 kg mniej.

Nie da się tego łatwo pokazać na zdjęciu przed i po.

Ale dla części osób może być równie ważne.

Nie każdy będzie miał takie doświadczenie

To trzeba podkreślić.

Reakcja na leczenie może być bardzo różna.

Jedna osoba może zauważyć wyraźne zmniejszenie apetytu.

Inna umiarkowane.

Ktoś może nadal często myśleć o jedzeniu.

Ktoś może doświadczać zmian w innym stopniu.

Internet szczególnie chętnie pokazuje najbardziej spektakularne historie.

Nie powinny one stawać się wzorcem, z którym każdy porównuje własną reakcję.

FAQ

Co oznacza „food noise”?

To potoczne określenie częstych lub uporczywych myśli dotyczących jedzenia, posiłków, przekąsek czy zachcianek. Nie należy traktować go jako precyzyjnej diagnozy medycznej.

Czy Retatrutide usuwa „food noise”?

Nie można tego przedstawiać jako gwarantowanego działania. Retatrutide wpływa na szlaki związane między innymi z regulacją apetytu i spożycia pokarmu, ale doświadczenia określane jako „food noise” są subiektywne.

Czy mniejszy apetyt oznacza, że powinienem pomijać posiłki?

Nie. Odpowiednie odżywienie nadal ma znaczenie, szczególnie podczas znacznej redukcji masy.

Czy jedzenie może nadal sprawiać przyjemność?

Tak. Regulacja apetytu nie oznacza automatycznie utraty przyjemności z jedzenia.

Czy historie ludzi piszących, że „przestali myśleć o jedzeniu”, są dowodem?

Nie. Są relacjami anegdotycznymi. Mogą pokazywać indywidualne doświadczenia, ale nie zastępują badań klinicznych.

Jak duża była redukcja masy w fazie 2 Retatrutide?

Przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy po 48 tygodniach wynosiła około 24,2% początkowej masy ciała.

Jaki wynik uzyskano w TRIUMPH-1?

Przy dawce 12 mg średnia redukcja masy po 80 tygodniach wyniosła około 28,3% początkowej masy ciała.

Ilu uczestników osiągnęło redukcję co najmniej 30%?

W grupie 12 mg około 45,3% uczestników osiągnęło co najmniej 30% redukcji początkowej masy ciała.

Czy każdy może spodziewać się podobnego wyniku?

Nie. Wyniki badań opisują grupy uczestników i nie są prognozą rezultatu konkretnej osoby.

Czy Retatrutide jest obecnie zatwierdzonym lekiem?

Nie. Retatrutide pozostaje badaną cząsteczką.

Podsumowanie

Wyobraź sobie zwykły dzień.

Jesz śniadanie.

Kończysz.

Wstajesz.

I na kilka godzin temat jedzenia po prostu znika.

Nie dlatego, że walczysz ze sobą.

Nie dlatego, że przykleiłeś na lodówce kartkę:

„NIE JEŚĆ”.

Nie dlatego, że aplikacja zabroniła ci kolejnych kalorii.

Po prostu masz inne rzeczy do zrobienia.

Pracujesz.

Jedziesz samochodem.

Rozmawiasz.

Załatwiasz sprawy.

I dopiero po jakimś czasie patrzysz na zegarek:

„O, już pora obiadu.”

Jesz.

Jedzenie nadal smakuje.

Nadal może być przyjemnością.

Ale po posiłku znowu wracasz do życia.

Dla części ludzi coś tak zwyczajnego może być doświadczeniem kompletnie nowym.

Bo wcześniej pomiędzy jednym posiłkiem a drugim znajdowało się mnóstwo myśli o jedzeniu.

Retatrutide wzbudza ogromne zainteresowanie ze względu na skalę redukcji masy obserwowaną w badaniach.

W fazie 2 przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja po 48 tygodniach wynosiła około 24,2% początkowej masy ciała.

W badaniu fazy 3 TRIUMPH-1 przy dawce 12 mg średnia redukcja po 80 tygodniach wyniosła około 28,3%, a około 45,3% uczestników osiągnęło co najmniej 30% redukcji początkowej masy ciała.

To są wyniki badań.

Historie o „ciszy w głowie”, mniejszym zainteresowaniu przekąskami czy rzadszym myśleniu o jedzeniu pozostają indywidualnymi doświadczeniami.

Nie możemy obiecać, że Retatrutide sprawi, że konkretna osoba przestanie myśleć o jedzeniu.

Ale sam fakt, że współczesne leczenie otyłości coraz mocniej koncentruje się na biologicznej regulacji apetytu, zmienia sposób patrzenia na cały problem.

Bo być może sukces nie zawsze wygląda tak:

„Dzisiaj udało mi się wytrzymać dietę.”

Czasami może wyglądać znacznie zwyczajniej:

„Dzisiaj miałem tyle rzeczy do zrobienia, że przez pół dnia nawet nie myślałem o tym, że się odchudzam.”

I właśnie ta zwyczajność może być jedną z najbardziej interesujących zmian.


Aktualny status Retatrutide

Retatrutide jest badanym agonistą receptorów GIP, GLP-1 i glukagonowego, rozwijanym jako potencjalna terapia otyłości i zaburzeń metabolicznych.

W badaniu fazy 2 przy najwyższej badanej dawce średnia redukcja masy po 48 tygodniach wynosiła około 24,2% początkowej masy ciała.

W badaniu fazy 3 TRIUMPH-1 przy dawce 12 mg średnia redukcja masy po 80 tygodniach wyniosła około 28,3%, a około 45,3% uczestników osiągnęło redukcję wynoszącą co najmniej 30%.

Wyniki grupowe nie stanowią gwarancji indywidualnego rezultatu.

Retatrutide pozostaje substancją badaną i nie jest obecnie zatwierdzonym lekiem.

Określenie „food noise” jest używane potocznie, szczególnie w społecznościach internetowych, i nie powinno być przedstawiane jako formalna diagnoza ani jako klinicznie gwarantowany efekt Retatrutide.

Relacje dotyczące rzadszego myślenia o jedzeniu są indywidualnymi doświadczeniami i nie zastępują danych z kontrolowanych badań klinicznych.

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady medycznej ani instrukcji stosowania Retatrutide.

Źródła

Eli Lilly and Company — program badań klinicznych TRIUMPH / Retatrutide, w tym badanie fazy 3 TRIUMPH-1.

Jastreboff A.M. i wsp., Triple–Hormone-Receptor Agonist Retatrutide for Obesity — A Phase 2 Trial, New England Journal of Medicine, 2023.

Relacje użytkowników internetowych społeczności dotyczących terapii inkretynowych i Retatrutide — wykorzystywane jako przykłady subiektywnych doświadczeń, a nie jako dowody skuteczności klinicznej.