Kiedy jedzenie przestaje rządzić całym dniem — czy to może być jedna z najważniejszych zmian podczas terapii Retatrutide?

Dla osoby, która nigdy nie walczyła z silnym apetytem, odchudzanie może wyglądać banalnie: jedz mniej i problem rozwiązany. Dla kogoś, kto przez lata myśli o jedzeniu od rana do wieczora, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Problemem nie zawsze jest brak wiedzy o kaloriach. Czasami problemem jest to, że jedzenie zajmuje w głowie zdecydowanie za dużo miejsca. I właśnie dlatego Retatrutide jest interesujący nie tylko przez liczbę kilogramów obserwowaną w badaniach. Jego mechanizm dotyka jednego z podstawowych elementów całej układanki — biologicznej regulacji apetytu i sytości.

Bo największą zmianą podczas skutecznego leczenia otyłości nie zawsze musi być pierwszy mniejszy rozmiar spodni.

Dla części osób równie ważne może być coś prostszego:

przestać przez cały dzień walczyć z jedzeniem.

„Co zjem później?”

Śniadanie zjedzone.

Mija godzina.

I już pojawia się myśl:

„co będzie na obiad?”

Potem ktoś przynosi ciastka do pracy.

Człowiek wie, że nie jest fizycznie głodny.

Ale zaczyna negocjować sam ze sobą.

„Jedno mogę.”

„Od jutra będę pilnować.”

„Przecież dzisiaj mało jadłem.”

Później obiad.

Po obiedzie ochota na coś słodkiego.

Wieczorem telewizor.

Lodówka.

Szafka.

Jeszcze jedna przekąska.

I tak właściwie każdego dnia.

Najbardziej męcząca może nie być sama dieta

Najbardziej męczące może być ciągłe:

odmawianie sobie.

Człowiek wie, co powinien zrobić.

Ale kilka razy dziennie musi podejmować tę samą decyzję.

Nie zjedz.

Nie kupuj.

Nie zamawiaj.

Nie bierz dokładki.

Nie otwieraj szafki.

Przestań jeść.

Dla kogoś z niewielkim apetytem może to brzmieć absurdalnie.

Dla osoby z otyłością i silnym biologicznym napędem do jedzenia może być codziennością.

I tutaj zaczyna się problem z hasłem „silna wola”

Silna wola istnieje.

Samokontrola również.

Ale nie działa w próżni.

Znacznie łatwiej odmówić jedzenia, kiedy człowiek jest syty i właściwie nie ma na nie ochoty.

Znacznie trudniej, kiedy mózg regularnie wysyła sygnał:

„zjedz coś”.

Dlatego dwie osoby mogą siedzieć przy tym samym stole, patrzeć na ten sam kawałek ciasta i doświadczać zupełnie innej sytuacji.

Jedna myśli:

„nie mam ochoty”.

Druga:

„nie powinienem, nie powinienem, nie powinienem…”

To nie jest identyczny wysiłek.

Nowoczesna farmakoterapia otyłości zmieniła właśnie ten element rozmowy

Przez lata próbowaliśmy przede wszystkim zmieniać zachowanie.

Dzisiaj coraz lepiej potrafimy wpływać również na biologię stojącą za zachowaniem.

Agoniści receptorów inkretynowych pokazali, że regulacja apetytu i sytości może być bardzo silnym narzędziem w leczeniu otyłości.

Retatrutide rozwija tę koncepcję jeszcze dalej.

To jedna cząsteczka zaprojektowana do aktywacji trzech receptorów:

GIP,

GLP-1,

glukagonowego.

GLP-1 ma tutaj szczególne znaczenie

Sygnalizacja GLP-1 uczestniczy między innymi w regulacji:

sytości,

apetytu,

spożycia pokarmu,

kontroli glikemii.

To jeden z powodów, dla których terapie działające poprzez GLP-1 mogą prowadzić do dużej redukcji spożywanej energii.

Nie chodzi wyłącznie o powiedzenie człowiekowi:

„masz jeść mniej”.

Chodzi o stworzenie sytuacji, w której jedzenie mniejszej ilości może stać się biologicznie łatwiejsze.

Retatrutide nie zatrzymuje się jednak na GLP-1

I tutaj znajduje się jego najważniejsza różnica.

Retatrutide nie został zaprojektowany jako kolejny selektywny agonista jednego receptora.

Łączy:

GLP-1 + GIP + receptor glukagonowy.

Dzięki temu jego działanie metaboliczne jest szersze.

Nie oznacza to, że każdy z trzech receptorów robi dokładnie to samo.

Wręcz przeciwnie.

Idea polega właśnie na połączeniu różnych, uzupełniających się mechanizmów.

Ale człowieka interesuje prostsze pytanie

„Czy dzięki temu rzeczywiście jem mniej?”

Wyniki badań dotyczące masy ciała bardzo mocno sugerują, że bilans energetyczny uczestników zmieniał się znacząco.

Bo nie da się stracić średnio ponad jednej czwartej początkowej masy bez ogromnej zmiany długoterminowego bilansu energetycznego.

W fazie 2 przy 12 mg średnia redukcja po 48 tygodniach wyniosła:

24,2%.

W fazie 3, w TRIUMPH-1, przy 12 mg po 80 tygodniach:

28,3%.

Czyli średnio około:

31,9 kg.

31,9 kg nie znika dlatego, że ktoś przez tydzień odmówił sobie deseru

To wynik długotrwałej zmiany.

Tydzień po tygodniu.

Miesiąc po miesiącu.

Organizm musiał przez długi czas znajdować się w warunkach umożliwiających redukcję.

I właśnie tutaj biologiczna kontrola apetytu staje się niezwykle istotna.

Bo można wytrzymać głód przez:

dzień.

Tydzień.

Może miesiąc.

Ale utrzymywanie ogromnej redukcji przez kilkadziesiąt tygodni wyłącznie dzięki ciągłemu zaciskaniu zębów jest znacznie trudniejsze.

To może być największa różnica między dietą a skuteczną farmakoterapią

Dieta często mówi:

„nie jedz, mimo że masz ochotę”.

Farmakoterapia wpływająca na sytość może potencjalnie zmienić sytuację na:

„nie mam takiej potrzeby, więc łatwiej mi nie jeść”.

To nie jest drobna różnica.

To może być fundamentalna zmiana całego doświadczenia redukcji.

Wyobraź sobie dwie osoby jedzące 1800 kcal

Pierwsza przez cały dzień jest głodna.

Myśli o jedzeniu.

Czeka na kolejny posiłek.

Wieczorem walczy ze sobą, żeby nie zamówić pizzy.

Kładzie się spać z myślą:

„byle do jutra”.

Druga również zjada 1800 kcal.

Ale po posiłku czuje sytość.

Nie szuka przekąsek.

Nie zastanawia się cały czas, co jeszcze mogłaby zjeść.

Matematycznie obie zjadły tyle samo.

Psychologicznie i biologicznie przeżyły jednak zupełnie inny dzień.

I właśnie dlatego samo liczenie kalorii nie wyjaśnia wszystkiego

Tak — bilans energetyczny nadal obowiązuje.

Retatrutide nie łamie praw fizyki.

Żeby tracić zapasy energii, długoterminowo musi powstać odpowiedni deficyt.

Ale pytanie brzmi:

jak ten deficyt osiągnąć i utrzymać?

Jeżeli człowiek codziennie walczy z ogromnym apetytem, utrzymanie go jest trudne.

Jeżeli biologiczny napęd do jedzenia zostaje ograniczony, sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej.

To właśnie tutaj pojawia się popularne określenie „food noise”

W internecie, szczególnie w społecznościach osób stosujących terapie GLP-1, często pojawia się określenie:

food noise.

Nie jest to formalna diagnoza medyczna.

To potoczne określenie ciągłych, natrętnych myśli dotyczących jedzenia:

co zjem,

kiedy zjem,

czy mogę zjeść,

co jest w lodówce,

czy zamówić coś wieczorem,

czy wziąć dokładkę.

W relacjach użytkowników leków inkretynowych często pojawia się opis, że takie myśli stają się mniej intensywne.

I to jest niezwykle interesujące z perspektywy Retatrutide

Trzeba tutaj zachować precyzję.

Nie możemy powiedzieć:

„Retatrutide usuwa food noise”.

To nie jest zatwierdzone wskazanie ani formalnie zdefiniowany efekt kliniczny.

Nie możemy również obiecywać, że każda osoba przestanie myśleć o jedzeniu.

Ale mechanizm Retatrutide obejmuje szlaki uczestniczące w regulacji apetytu i sytości.

Dlatego doświadczenie głodu i spożycia pokarmu jest bardzo ważną częścią historii tej cząsteczki.

Najlepszym dowodem pozostaje jednak skala redukcji

W TRIUMPH-1 przy 12 mg:

28,3% średniej redukcji.

Przy 9 mg:

25,9%.

Przy 4 mg:

19,0%.

To są wyniki, których nie da się oddzielić od wpływu terapii na długoterminowe przyjmowanie energii i metabolizm.

Retatrutide nie „topi” 30 kg w magiczny sposób.

Zmienia warunki biologiczne, w których organizm reguluje masę.

I tutaj potrójny agonizm staje się marketingowo niezwykle ciekawy

Semaglutyd kojarzy się przede wszystkim z GLP-1.

Tirzepatyd:

GIP + GLP-1.

Retatrutide:

GIP + GLP-1 + glukagon.

Czyli kolejny krok w kierunku wielohormonalnej regulacji metabolizmu.

Zamiast próbować naciskać jeden biologiczny przycisk coraz mocniej, Retatrutide próbuje wykorzystać kilka uzupełniających się szlaków.

Nie chodzi więc wyłącznie o „zablokowanie głodu”

To byłoby zbyt duże uproszczenie.

Retatrutide nie powinien być przedstawiany jako chemiczny wyłącznik apetytu.

Organizm nadal potrzebuje jedzenia.

Głód jest potrzebnym sygnałem fizjologicznym.

Celem nie jest:

„nigdy nie czuć głodu”.

Celem jest raczej poprawa regulacji spożycia w sytuacji, w której biologiczne mechanizmy sprzyjają nadmiernej masie.

Bo normalna sytość jest czymś, czego wiele osób z otyłością bardzo długo nie doświadczało w taki sam sposób

Jedna osoba je obiad.

Kończy.

Jest syta.

I przez kilka godzin właściwie nie myśli o jedzeniu.

Dla niej to normalność.

Inna osoba kończy podobny posiłek i godzinę później zaczyna szukać czegoś słodkiego.

Nie dlatego, że nie zna zasad zdrowego żywienia.

Nie dlatego, że nigdy nie słyszała o kaloriach.

Po prostu jej regulacja apetytu może wyglądać inaczej.

Dlatego hasło „wystarczy mniej jeść” jest jednocześnie prawdziwe i kompletnie niewystarczające

Tak.

Jeżeli ktoś długoterminowo będzie spożywał mniej energii, masa może spadać.

Ale pozostaje najważniejsze pytanie:

dlaczego jedna osoba może robić to bez większego wysiłku, a druga czuje permanentny głód?

Właśnie tym zaczęła zajmować się nowoczesna farmakoterapia.

Nie tylko skutkiem.

Również mechanizmem.

Retatrutide może być kolejnym dużym krokiem właśnie dlatego, że skala efektu jest tak wysoka

Przy małej redukcji można powiedzieć:

„lek trochę pomógł”.

Przy średniej redukcji zbliżającej się do 30% pojawia się zupełnie inne pytanie:

co musiało zmienić się w biologii regulującej masę, żeby taki wynik był możliwy?

I właśnie dlatego badania Retatrutide są tak fascynujące.

Jest jednak druga strona medalu

Jeżeli apetyt bardzo mocno spada, człowiek nadal musi zadbać o jakość tego, co je.

Mniej jedzenia nie oznacza automatycznie:

lepszego jedzenia.

Przy dużej redukcji masy szczególnie ważne mogą być:

odpowiednia ilość białka,

mikroelementy,

warzywa i inne wartościowe produkty,

nawodnienie,

ochrona masy mięśniowej.

Bo jeżeli ktoś nagle może zjeść bardzo niewiele, każdy posiłek zaczyna mieć większe znaczenie.

„Nie jestem głodny” nie powinno oznaczać „nie muszę jeść”

To ważne.

Organizm nadal potrzebuje:

aminokwasów,

witamin,

minerałów,

niezbędnych kwasów tłuszczowych,

energii.

Farmakoterapia może ułatwiać ograniczenie nadmiernego spożycia.

Nie powinna prowadzić do lekceważenia prawidłowego odżywiania.

Dlatego najlepszy efekt to nie maksymalnie mały apetyt

Najlepszy efekt to:

apetyt, nad którym łatwiej zapanować.

Sytość po rozsądnym posiłku.

Brak potrzeby ciągłego podjadania.

Możliwość normalnego funkcjonowania.

I stopniowa redukcja nadmiernej masy.

To znacznie lepszy cel niż:

„chcę w ogóle nie czuć głodu”.

I tutaj dochodzimy do najbardziej ludzkiego aspektu Retatrutide

Wyobraź sobie osobę, która przez 20 lat codziennie zaczynała dzień od myślenia:

„dzisiaj muszę pilnować jedzenia”.

Śniadanie.

Kontrola.

Obiad.

Kontrola.

Wieczór.

Kontrola.

Weekend.

Kontrola.

Wakacje.

Kontrola.

Święta.

Kontrola.

Całe życie staje się niekończącym projektem dietetycznym.

Jeżeli nowoczesna terapia potrafi zmniejszyć biologiczną presję stojącą za tym zachowaniem, jej wartość może być znacznie większa niż liczba kilogramów na wadze.

Bo nagle odzyskujesz coś jeszcze: uwagę

Nie musisz poświęcać jej cały czas jedzeniu.

Możesz myśleć o:

pracy,

rodzinie,

hobby,

podróży,

sporcie,

czymkolwiek innym.

To oczywiście nie jest formalny wynik TRIUMPH-1 i nie można obiecywać takiego doświadczenia każdemu.

Ale dobrze pokazuje, dlaczego zmiana apetytu może być dla człowieka równie ważna jak sama redukcja masy.

To również tłumaczy, dlaczego relacje użytkowników terapii inkretynowych bywają tak emocjonalne

Ludzie nie zawsze piszą:

„mój deficyt kaloryczny wzrósł o X procent”.

Piszą raczej:

„zjadłem połowę i wystarczyło”.

„Nie szukałem wieczorem przekąsek”.

„Zostało jedzenie na talerzu i pierwszy raz nie czułem potrzeby, żeby je skończyć”.

Takie relacje nie zastępują badań klinicznych.

Są anegdotami.

Ale pomagają zrozumieć, jak biologiczna zmiana apetytu może być odczuwana w codziennym życiu.

W przypadku Retatrutide trzeba jednak oddzielić doświadczenia od dowodów

To szczególnie ważne, ponieważ Retatrutide nadal jest lekiem badanym.

Internetowe relacje osób deklarujących jego stosowanie nie są tym samym co kontrolowane badanie kliniczne.

Nie zawsze wiadomo:

co rzeczywiście przyjmowały,

w jakiej dawce,

z jakiego źródła pochodziła substancja,

czy produkt faktycznie zawierał Retatrutide.

Dlatego forum może pokazać pytania i doświadczenia ludzi.

Nie powinno zastępować danych klinicznych dotyczących skuteczności i bezpieczeństwa.

A dane kliniczne już same w sobie są bardzo mocne

24,2% w fazie 2.

28,3% w TRIUMPH-1 przy 12 mg.

Ponad 30 kg średniej redukcji.

Bardzo duże odsetki uczestników przekraczających 20, 25 i 30% redukcji.

Nie potrzebujemy dopisywać do tego cudownych właściwości.

Wyniki są wystarczająco interesujące.

Być może największą przewagą nowej generacji terapii nie będzie więc sama liczba kilogramów

Być może będzie nią coś znacznie bardziej przyziemnego.

Jedzenie przestanie być najważniejszym wydarzeniem dnia.

Nie dla każdego.

Nie zawsze.

Nie bez działań niepożądanych.

I nie jako gwarantowany efekt Retatrutide.

Ale właśnie możliwość skuteczniejszej biologicznej kontroli apetytu jest jednym z powodów, dla których cała generacja terapii inkretynowych tak bardzo zmieniła leczenie otyłości.

Retatrutide próbuje przesunąć tę koncepcję jeszcze dalej.

FAQ

Czy Retatrutide zmniejsza apetyt?

Retatrutide oddziałuje między innymi na szlaki hormonalne uczestniczące w regulacji apetytu, sytości i metabolizmu. Zmniejszenie spożycia energii jest istotnym elementem mechanizmu prowadzącego do redukcji masy.

Co oznacza „food noise”?

To potoczne, a nie formalne medyczne określenie częstych lub natrętnych myśli dotyczących jedzenia.

Czy udowodniono, że Retatrutide usuwa „food noise”?

Nie. Nie należy przedstawiać tego jako potwierdzonego wskazania lub gwarantowanego efektu klinicznego.

Dlaczego GLP-1 wpływa na jedzenie?

Sygnalizacja GLP-1 uczestniczy między innymi w regulacji sytości, apetytu, przyjmowania pokarmu oraz gospodarki glukozowej.

Czym Retatrutide różni się od klasycznego agonisty GLP-1?

Retatrutide aktywuje trzy receptory: GIP, GLP-1 i glukagonowy, zamiast działać wyłącznie poprzez GLP-1.

Czy przy Retatrutide można jeść wszystko?

Duża redukcja apetytu nie eliminuje znaczenia jakości diety. Odpowiednia podaż białka, mikroelementów i energii pozostaje ważna.

Jaka była średnia redukcja w TRIUMPH-1?

Przy 12 mg po 80 tygodniach wyniosła 28,3% początkowej masy ciała, czyli około 31,9 kg.

Czy relacje z forów potwierdzają skuteczność leku?

Relacje użytkowników mogą pokazywać doświadczenia konkretnych osób, ale nie są dowodem porównywalnym z randomizowanym badaniem klinicznym.

Czy Retatrutide jest już zatwierdzony?

Nie. Retatrutide nadal jest terapią badaną i nie jest zatwierdzony do powszechnego stosowania.

Podsumowanie

Możemy opowiadać o Retatrutide poprzez:

28,3%.

Możemy poprzez:

31,9 kg.

Możemy poprzez:

centymetry w talii.

Ale jest jeszcze jedna historia.

Znacznie trudniejsza do zmierzenia zwykłą wagą.

Jak wygląda dzień człowieka, kiedy kontrolowanie jedzenia przestaje wymagać ciągłej walki?

Dla osoby, która nigdy nie miała problemu z nadmiernym apetytem, może to wydawać się mało istotne.

Dla człowieka, który przez lata:

liczył godziny do kolejnego posiłku,

podjadał wieczorem,

walczył z dokładkami,

zaczynał kolejną dietę,

a potem ponownie ją przerywał,

może to być fundamentalna zmiana.

I właśnie dlatego nowoczesna farmakoterapia otyłości jest tak interesująca.

Nie mówi wyłącznie:

„musisz jeść mniej”.

Próbuje wpłynąć na mechanizmy, które decydują o tym, jak trudno jest jeść mniej.

Retatrutide idzie jeszcze krok dalej.

GLP-1.

GIP.

Glukagon.

Trzy szlaki w jednej cząsteczce.

A za mechanizmem stoją wyniki redukcji masy, które należą do najbardziej imponujących obserwowanych dotychczas w badaniach farmakoterapii otyłości.

Dlatego być może przyszłość leczenia nie będzie polegała na coraz głośniejszym powtarzaniu ludziom:

„musisz mieć więcej silnej woli”.

Może polegać na czymś znacznie skuteczniejszym:

na takim wpływie na biologię otyłości, żeby człowiek nie musiał wykorzystywać całej swojej silnej woli przy każdym posiłku.

I właśnie z tej perspektywy Retatrutide może być znacznie ciekawszy niż zwykły „środek na odchudzanie”.

Bo najlepsza terapia nie musi wyłącznie zmieniać liczby na wadze.

Może zmieniać również to, jak trudna jest droga do tej liczby.


Aktualny status Retatrutide

Retatrutide jest badanym potrójnym agonistą receptorów GIP, GLP-1 i glukagonowego. Nie jest obecnie zatwierdzony do powszechnego stosowania.

Określenie „food noise” ma charakter potoczny. Nie należy interpretować internetowych relacji użytkowników jako dowodu skuteczności lub bezpieczeństwa Retatrutide.

Wyniki badań dotyczą określonych populacji i nie stanowią gwarancji indywidualnego rezultatu.

Artykuł ma charakter edukacyjny i informacyjny. Nie stanowi porady medycznej ani instrukcji stosowania Retatrutide.

Źródła

Jastreboff A.M. i wsp., Triple–Hormone-Receptor Agonist Retatrutide for Obesity — A Phase 2 Trial, New England Journal of Medicine, 2023.

Eli Lilly and Company, program badań klinicznych TRIUMPH, Retatrutide.

Dane dotyczące fizjologii GLP-1, GIP oraz regulacji apetytu i sytości — literatura dotycząca terapii inkretynowych i leczenia otyłości.