
Gotowane ziemniaki mają około 75–90 kcal, ugotowany makaron 130–160 kcal, a pieczywo około 220–270 kcal na 100 g.
Ziemniaki zamieniasz na sałatę, makaron znika z obiadu, a kanapki przestają być dozwoloną kolacją. Tak często wygląda początek odchudzania. Wiele osób jest przekonanych, że aby pozbyć się tkanki tłuszczowej, trzeba przede wszystkim ograniczyć produkty bogate w węglowodany.
Tymczasem można jeść ziemniaki, makaron i pieczywo nawet codziennie, a jednocześnie skutecznie chudnąć. Nie są to produkty, które same w sobie powodują tycie. Znaczenie mają ich ilość, sposób przygotowania, dodatki oraz to, jak komponujemy pozostałe posiłki.
Co ciekawe, niektóre produkty powszechnie uznawane za tuczące mogą wręcz ułatwiać kontrolowanie głodu. Dobrym przykładem są gotowane ziemniaki.
Dlaczego węglowodany mają tak złą opinię?
Węglowodany są jednym z podstawowych źródeł energii dla organizmu. Znajdują się nie tylko w pieczywie, makaronie i ziemniakach, ale również w owocach, warzywach, mleku oraz roślinach strączkowych.
Po spożyciu produktów zawierających przyswajalne węglowodany wzrasta stężenie glukozy we krwi, a organizm wydziela insulinę. Hormon ten pomaga między innymi transportować glukozę do komórek i regulować gospodarkę energetyczną.
To właśnie insulina bywa przedstawiana jako główny powód, dla którego jedzenie pieczywa czy makaronu miałoby utrudniać odchudzanie. Jest to jednak zbyt duże uproszczenie. Naturalny wzrost stężenia insuliny po posiłku nie oznacza, że organizm przestaje być zdolny do utraty tkanki tłuszczowej.
W badaniach klinicznych skuteczne okazują się zarówno diety o mniejszej, jak i większej zawartości węglowodanów. Oznacza to, że ich całkowita eliminacja nie jest warunkiem redukcji masy ciała.
Ziemniaki na diecie – jeden z najbardziej niedocenianych produktów
Ziemniaki mają opinię tuczących, choć same w sobie zawierają stosunkowo niewiele kalorii. W 100 g gotowanych ziemniaków znajduje się zwykle około 75–90 kcal.
Dla porównania podobna ilość frytek może dostarczać 250–320 kcal, a chipsów ponad 500 kcal. Różnica wynika przede wszystkim z zawartości wody i tłuszczu oraz sposobu przygotowania.
| Produkt | Kaloryczność w 100 g |
|---|---|
| Ziemniaki gotowane | 75–90 kcal |
| Ziemniaki pieczone bez dużej ilości tłuszczu | 90–110 kcal |
| Frytki | 250–320 kcal |
| Chipsy ziemniaczane | 500–550 kcal |
Wartości są orientacyjne i mogą różnić się w zależności od produktu oraz sposobu przygotowania.
Porcja 250 g gotowanych ziemniaków dostarcza około 190–225 kcal. W połączeniu z porcją mięsa, ryby lub roślin strączkowych oraz warzywami może stanowić sycący, pełnowartościowy obiad.
Co więcej, w klasycznym badaniu Holt i współpracowników dotyczącym indeksu sytości gotowane ziemniaki uzyskały najwyższy wynik spośród 38 porównywanych produktów.
Nie oznacza to, że ziemniaki automatycznie zapewniają długotrwałą kontrolę apetytu u każdego. Wynik pokazuje jednak, że produkt kojarzony z tyciem może być bardzo sycący w przeliczeniu na dostarczoną energię.
Podczas odchudzania znacznie większym problemem niż gotowane ziemniaki bywają dodatki: duże ilości masła, tłuste sosy, panierka i olej wykorzystywany do smażenia.
Makaron a odchudzanie – najczęstszy błąd dotyczy porcji
Makaron również nie musi znikać z diety redukcyjnej. Warto jednak rozumieć różnicę między produktem suchym a ugotowanym.
Sto gramów suchego makaronu dostarcza zazwyczaj około 340–370 kcal. Po ugotowaniu wchłania wodę, zwiększając swoją masę. Dlatego 100 g ugotowanego makaronu zawiera zwykle około 130–160 kcal.
Jeżeli odważysz 80 g suchego makaronu, a po ugotowaniu otrzymasz około 200 g, ilość kalorii praktycznie się nie zmieni. Większa masa wynika głównie z wchłoniętej wody.
To istotne podczas korzystania z aplikacji do liczenia kalorii. Wpisanie wartości dla suchego produktu przy ważeniu ugotowanej porcji może prowadzić do znacznego zawyżenia wyniku.
Czy makaron pełnoziarnisty jest lepszy?
Makaron pełnoziarnisty zazwyczaj dostarcza więcej błonnika niż tradycyjny. Może dzięki temu wspierać sytość i ułatwiać osiągnięcie zalecanej podaży błonnika.
Nie jest jednak automatycznie mniej kaloryczny. Różnice energetyczne między makaronem pełnoziarnistym a zwykłym często są niewielkie.
W praktyce większe znaczenie może mieć to, z czym makaron zostanie podany. Porcja z sosem pomidorowym, warzywami i kurczakiem będzie miała inny skład niż makaron z dużą ilością śmietany, sera i oliwy.
Nie trzeba rezygnować z ulubionego spaghetti. Wystarczy odpowiednio dobrać porcję i dodatki.
Czy chleb naprawdę przeszkadza w utracie kilogramów?
Pieczywo jest jednym z pierwszych produktów eliminowanych podczas odchudzania. Niektóre osoby po jego odstawieniu szybko zauważają spadek masy ciała, co utwierdza je w przekonaniu, że wcześniej to właśnie chleb powodował tycie.
Tymczasem ograniczenie pieczywa często oznacza jednocześnie zmniejszenie całkowitej ilości jedzenia. Jeśli ktoś wcześniej spożywał kilka dużych kanapek dziennie, ich wyeliminowanie mogło po prostu ograniczyć kalorie.
Przy znacznym zmniejszeniu ilości węglowodanów część początkowego spadku masy ciała może też wynikać z utraty wody związanej z zapasami glikogenu.
Nie jest to dowód, że pieczywo samo w sobie powodowało odkładanie tkanki tłuszczowej.
Biały czy pełnoziarnisty?
Pieczywo pełnoziarniste zazwyczaj zawiera więcej błonnika, a także niektórych witamin i składników mineralnych. Może być korzystnym wyborem w codziennej diecie, szczególnie jeśli pomaga utrzymać sytość między posiłkami.
Nie oznacza to jednak, że białe pieczywo uniemożliwia odchudzanie.
Warto również pamiętać, że ciemny kolor chleba nie zawsze świadczy o dużej zawartości pełnego ziarna. Przy wyborze produktu lepiej sprawdzić skład niż kierować się samym wyglądem.
Znaczenie mają także dodatki. Dwie kromki chleba z jajkiem i warzywami to inny posiłek niż kilka kromek z grubą warstwą masła, tłustą wędliną i majonezem.
Co jest bardziej kaloryczne: ziemniaki, makaron czy chleb?
Porównanie tych produktów wymaga uwzględnienia ilości wody.
| Produkt | Orientacyjna kaloryczność w 100 g |
|---|---|
| Gotowane ziemniaki | 75–90 kcal |
| Ugotowany makaron | 130–160 kcal |
| Chleb pełnoziarnisty | 220–260 kcal |
| Chleb pszenny | 240–270 kcal |
Ziemniaki mają najniższą gęstość energetyczną spośród wymienionych produktów, ale nie oznacza to, że każdy powinien zastąpić nimi pieczywo i makaron.
Ważna jest wielkość rzeczywiście spożywanej porcji. Sto gramów chleba to zwykle kilka kromek, natomiast 100 g ziemniaków stanowi stosunkowo niewielką porcję obiadową.
W praktyce osoba, która lubi duże, objętościowe posiłki, może dobrze funkcjonować z ziemniakami jako podstawowym dodatkiem do obiadu. Ktoś inny będzie wolał kanapki, ponieważ są wygodne do zabrania do pracy.
Oba rozwiązania mogą sprawdzać się podczas redukcji.
Dlaczego po odstawieniu chleba i makaronu waga szybko spada?
To zjawisko bywa błędnie interpretowane jako wyjątkowo szybkie spalanie tłuszczu.
Organizm magazynuje część węglowodanów w postaci glikogenu, głównie w mięśniach i wątrobie. Zapasom glikogenu towarzyszy woda. Gdy ilość węglowodanów w diecie znacząco spada, zapasy glikogenu mogą się zmniejszać, a wraz z nimi ilość związanej wody.
W rezultacie w pierwszych dniach diety niskowęglowodanowej masa ciała może obniżyć się szybciej, niż wynikałoby to z samej utraty tkanki tłuszczowej.
Podobnie po ponownym zwiększeniu ilości węglowodanów waga może przejściowo wzrosnąć.
Nie oznacza to, że powrót do jedzenia makaronu czy pieczywa automatycznie spowodował przyrost tłuszczu. Część zmiany może wynikać z odbudowy zapasów glikogenu i towarzyszącej im wody.
Dlatego skuteczności diety nie warto oceniać wyłącznie na podstawie pierwszych kilku dni.
Co pokazują badania porównujące diety niskowęglowodanowe i niskotłuszczowe?
W badaniu DIETFITS, opublikowanym w czasopiśmie JAMA, naukowcy porównali efekty dwóch sposobów odżywiania u 609 dorosłych osób z nadwagą lub otyłością.
Jedna grupa stosowała zdrową dietę niskotłuszczową, a druga zdrową dietę niskowęglowodanową. Uczestnicy byli zachęcani do wybierania wartościowych produktów i ograniczania wysoko przetworzonej żywności.
Po 12 miesiącach średnia zmiana masy ciała wyniosła:
- –5,3 kg w grupie niskotłuszczowej;
- –6,0 kg w grupie niskowęglowodanowej.
Różnica nie była istotna statystycznie.
Badanie nie wykazało więc, że dieta z mniejszą ilością węglowodanów zapewnia wszystkim lepsze efekty odchudzania.
Warto przy tym zauważyć, że średnie wyniki nie opisują każdej osoby. Niektórzy uczestnicy schudli znacznie więcej, inni mniej, a część przybrała na wadze.
Najważniejszy wniosek jest taki, że skuteczna redukcja masy ciała nie wymaga jednego obowiązkowego rozkładu węglowodanów i tłuszczów.
Czy można jeść ziemniaki, makaron i chleb tego samego dnia?
Tak. Nie istnieje zasada, zgodnie z którą obecność pieczywa na śniadanie wyklucza ziemniaki na obiad albo makaron na kolację.
Przykładowy dzień może wyglądać następująco:
| Posiłek | Przykład |
|---|---|
| Śniadanie | Kanapki pełnoziarniste z jajkiem i warzywami |
| Obiad | Gotowane ziemniaki, pieczona ryba i surówka |
| Kolacja | Makaron z sosem pomidorowym, tofu lub kurczakiem i warzywami |
Taki jadłospis nie jest automatycznie ani odchudzający, ani tuczący. Ostateczna wartość energetyczna zależy od wielkości porcji i dodatków.
Można jednak zauważyć, że każdy z posiłków zawiera źródło białka oraz produkty roślinne. Dzięki temu dieta nie opiera się wyłącznie na skrobi.
To ważniejsze niż próba całkowitego wyeliminowania pieczywa, ziemniaków czy makaronu.
Jak dobierać porcje bez ciągłego ważenia jedzenia?
Nie każdy chce codziennie korzystać z wagi kuchennej. W takim przypadku pomocne może być orientacyjne komponowanie talerza.
Przy głównym posiłku można zacząć od następującego układu:
- Około połowy talerza przeznaczyć na warzywa.
- Około jednej czwartej na źródło białka, takie jak ryba, mięso, tofu lub rośliny strączkowe.
- Pozostałą część na ziemniaki, makaron, ryż albo inne produkty skrobiowe.
Nie jest to sztywna proporcja dla każdego posiłku. Osoba bardzo aktywna fizycznie może potrzebować większej ilości węglowodanów, a ktoś o mniejszym zapotrzebowaniu energetycznym — mniejszej porcji.
W przypadku kanapek podobną zasadę można zastosować bez talerza: pieczywo połączyć z wartościowym źródłem białka i warzywami, zamiast traktować same kromki jako cały posiłek.
Najważniejsze, aby obserwować sytość i długoterminowe zmiany masy ciała, a nie skupiać się wyłącznie na eliminowaniu kolejnych produktów.
Czy ziemniaki i makaron trzeba jeść bez tłuszczu?
Nie. Tłuszcz również jest potrzebnym składnikiem diety, a jego obecność pomaga między innymi w przyswajaniu witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.
Warto jednak pamiętać, że tłuszcz jest bardziej kaloryczny niż węglowodany i białko. Jeden gram tłuszczu dostarcza około 9 kcal.
Łyżka oliwy dodana do makaronu może zwiększyć wartość energetyczną posiłku o około 90–120 kcal, zależnie od rzeczywistej ilości. Podobnie masło, majonez i sosy mogą znacząco zmieniać kaloryczność kanapek czy ziemniaków.
Nie chodzi o całkowite usuwanie tłuszczu, lecz o świadome dobieranie dodatków.
Ziemniaki z niewielką ilością masła nadal mogą być elementem diety redukcyjnej. Problem zaczyna się wtedy, gdy dodatki stają się głównym źródłem energii, a ich ilość pozostaje niezauważona.
A co z indeksem glikemicznym?
Produkty bogate w węglowodany różnią się wpływem na stężenie glukozy we krwi. Znaczenie mają między innymi stopień przetworzenia, sposób gotowania, wielkość porcji oraz skład całego posiłku.
Niektóre odmiany i sposoby przygotowania ziemniaków mogą wiązać się z wysokim indeksem glikemicznym. Nie oznacza to jednak, że ziemniaki należy automatycznie wyeliminować podczas odchudzania.
Indeks glikemiczny pojedynczego produktu nie opisuje całego posiłku. Ziemniaki podane z rybą, warzywami i niewielką ilością tłuszczu mogą wywoływać inną odpowiedź glikemiczną niż same ziemniaki.
Osoby z cukrzycą lub zaburzeniami gospodarki glukozowej mogą potrzebować bardziej indywidualnego doboru porcji i rodzaju węglowodanów.
Dla większości osób odchudzających się nie ma jednak potrzeby oceniania każdego produktu wyłącznie na podstawie jego indeksu glikemicznego.
Retatrutide a węglowodany – czy trzeba zmieniać sposób jedzenia?
Retatrutide jest badanym agonistą receptorów GIP, GLP-1 i glukagonu. W badaniach klinicznych obserwowano znaczną redukcję masy ciała, ale nie wykazano, że osiągnięcie tych efektów wymaga całkowitego wyeliminowania pieczywa, ziemniaków lub makaronu.
Nie ma również wystarczających danych, aby określić jeden optymalny udział węglowodanów w diecie osób otrzymujących tę substancję.
W badaniach obserwowano zmniejszenie apetytu oraz działania niepożądane ze strony przewodu pokarmowego. Dlatego odpowiednia jakość żywienia i dostarczanie niezbędnych składników odżywczych pozostają istotne.
Retatrutide pozostaje substancją badaną, a bezpieczeństwo jej stosowania poza kontrolowanymi badaniami nie zostało ustalone.
Podsumowanie: nie trzeba rezygnować z ulubionych produktów, żeby schudnąć
Ziemniaki, makaron i chleb mogą być codziennym elementem skutecznej diety redukcyjnej. Żaden z tych produktów nie powoduje automatycznie przyrostu tkanki tłuszczowej, a badania nie potwierdzają, że całkowite ograniczenie węglowodanów jest konieczne do odchudzania.
Gotowane ziemniaki mogą zapewniać dużą objętość i sytość przy stosunkowo niewielkiej liczbie kalorii. Makaron można bez problemu łączyć z warzywami i białkiem, a pieczywo pełnoziarniste jest wygodnym źródłem energii oraz błonnika.
Znacznie większe znaczenie niż samo jedzenie węglowodanów mają wielkość porcji, sposób przygotowania i dodatki.
Nie trzeba więc wybierać między kanapkami na śniadanie, ziemniakami na obiad a skutecznym odchudzaniem. Dobrze zaplanowana dieta może uwzględniać wszystkie te produkty — bez niepotrzebnych zakazów i wyrzutów sumienia.
Źródła naukowe
- Gardner C.D. i wsp. Effect of Low-Fat vs Low-Carbohydrate Diet on 12-Month Weight Loss in Overweight Adults and the Association With Genotype Pattern or Insulin Secretion: The DIETFITS Randomized Clinical Trial. JAMA. 2018;319(7):667–679. DOI: 10.1001/jama.2018.0245.
- Holt S.H.A. i wsp. A Satiety Index of Common Foods. European Journal of Clinical Nutrition. 1995;49(9):675–690.
- USDA FoodData Central. Dane dotyczące wartości odżywczej ziemniaków, makaronu, pieczywa i dodatków spożywczych.
- Jastreboff A.M. i wsp. Triple–Hormone-Receptor Agonist Retatrutide for Obesity — A Phase 2 Trial. New England Journal of Medicine. 2023;389:514–526. DOI: 10.1056/NEJMoa2301972.
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje indywidualnej porady medycznej.